Słowa Dudy o Bidenie w depeszy Reutersa. Agencja pisze o "niewygodnej pozycji" Polski w relacjach z USA

Reuters odnotował słowa Andrzeja Dudy, dotyczące wyborów w USA. Prezydent Polski w piątek ponownie stwierdził, że wynik wyborów nie jest rozstrzygnięty. Według agencji wybór Joe Bidena na prezydenta USA stawia Polskę w "niewygodnej pozycji".

- Ze swojej strony, niezależnie od tego, kto zasiądzie w Białym Domu, a podkreślam, że wszystko wskazuje, że będzie to Joe Biden, będę realizował interesy Rzeczypospolitej tak, jak robiłem to przez ostatnie pięć lat - powiedział Andrzej Duda podczas VI Nadzwyczajnego Zjazdu Online Klubów "Gazety Polskiej".

Donald TrumpTrump nie wyklucza przegranej. "Kto wie, czyj będzie następny rząd"

Prezydent podkreślił podczas spotkania, że sprawa wyborów "nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta". - W Polsce od lat rządzi opcja konserwatywna i jest duża różnica w wielu poglądach o charakterze ideologicznym i trzeba się liczyć z tym, że będą spory na tym tle o charakterze ideologiczno-politycznym - mówił Duda.

Zobacz wideo Bronisław Komorowski o gratulacjach prezydenta Andrzeja Dudy

Reuters o "niewygodnej" pozycji Polski w relacjach z USA

Fragmenty wypowiedzi Dudy do klubowiczów "Gazety Polskiej" znalazły się w depeszy Reutersa. W krótkim komentarzu dziennikarz agencji stwierdza, że "wybór Bidena na następnego amerykańskiego prezydenta stawia Warszawę w potencjalnie niewygodnej pozycji". Dalej autor depeszy stwierdza, że polskie władze przykładały "wielką" wagę do relacji z Donaldem Trumpem, jednocześnie "nadwyrężając więzi z sojusznikami z Unii Europejskiej w kwestii wartości demokratycznych".

Donald Trump w Białym Domu.USA. Ponad 130 funkcjonariuszy z ochrony Trumpa wysłanych na kwarantannę

Joe Biden wygrywa wybory w USA

Wygranej w wyborach prezydenckich kandydatowi Demokratów pogratulowali już przywódcy m.in. Francji, Niemiec, Japonii czy Chin. Oficjalne gratulacje złożyli też szefowie unijnych instytucji i sekretarz generalny NATO.

Wciąż nie ma oficjalnych wyników wyborów w USA. Z analizy dotychczasowych rezultatów - m.in. CNN - wynika, że Biden zdobył w wyborach prezydenckich 306, a Donald Trump 232 głosy elektorskie. Do zwycięstwa w wyborach wymagane jest 270 głosów elektorskich.

Od ponad tygodnia Donald Trump przekonywał, że wygrał wybory, ale zwycięstwo to zostało mu skradzione. W piątek, mówiąc o walce z pandemią koronawirusa, po raz pierwszy dał do zrozumienia, że liczy się z porażką. - Kto wie, czyj będzie następny rząd, czas pokaże, ale moja administracja nie zamknie kraju - powiedział podczas wystąpienia w Białym Domu.