Karczewski miał zakazić się od pacjentki. "Pierwsze objawy banalne. Później silne bóle"

Stanisław Karczewski powiedział, że koronawirusem prawdopodobnie zakaził się od pacjentki. - Długo zastanawiałem się, czy informować opinię publiczną o swojej chorobie - najlepiej byłoby w ciszy przechorować i wrócić do obowiązków - powiedział senator PiS i chirurg.

Stanisław Karczewski, który choruje na COVID-19, przyznał w Polsat News, że czuje się coraz lepiej. - Sądzę, że od pacjentki, nawet wiem której - powiedział zapytany przez dziennikarza, w jaki sposób doszło do zakażenia. - Miała podwójnie wykonany test, okazało się, że ujemny, a w pewnym momencie okazało się, że jednak pacjentka jest dodatnia, więc moja czujność była obniżona i chyba od niej się zakaziłem - stwierdził senator

Statek SeaDream podczas rejsu w Norwegii.Karaiby. Pierwszy rejs od epidemii COVID-19. Są już przypadki zakażeń

Epidemia koronawirusa. Stanisław Karczewski o przebiegu choroby

- Długo zastanawiałem się, czy informować opinię publiczną o swojej chorobie - najlepiej byłoby w ciszy przechorować i wrócić do obowiązków. Postanowiłem jednak napisać tweeta i zaapelować do wszystkich, do tych, którzy nie dają wiary lub niedowierzają w to, że ta choroba jest groźna. Ona jest bardzo różnorodna, może nas zaskoczyć nie wiadomo kiedy, objawy są różne. Umierają ludzie nie tylko w podeszłym wieku, ale również młodzi - powiedział polityk.

PrzyłbicaChory na COVID-19 wyszedł ze szpitala na zakupy. Policja zatrzymała pacjenta

Jak opisywał, "pierwsze objawy były bardzo banalne, podobne do przeziębienia - lekki stan podgorączkowy, lekkie bóle mięśniowe". - Wiedząc, że mam zaplanowane ważne spotkanie, zrobiłem test i niestety musiałem zostać w domu. Później miałem bardzo silne bóle mięśniowe, brak węchu, brak smaku - to się utrzymuje cały czas. Dodatkowo byłem silnie osłabiony. Trzeba wysiedzieć i wyleżeć tę chorobę. Na szczęście nie miałem duszności, ani żadnych objawów płucnych, oskrzelowych - przyznał.

Zobacz wideo Biejat o lockdownie: Podejrzewam, że to się wydarzy

Karczewski o chorobie poinformował w piątek. "Ci, którzy kwestionują tę chorobę, zachęcają do nieprzestrzegania zaleceń, ci, którzy organizują manifestacje oraz ci zachęcający do uczestnictwa w nich, kpią z ludzkiego życia" - napisał na Twitterze.