Andrzej Duda o "piątce dla zwierząt" PiS: Ja się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam

Andrzej Duda zabrał głos w sprawie przygotowanej przez PiS "piątki dla zwierząt". - Ja się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam. Zrobię wszystko, żeby nie dopuścić tej ustawy i tych przepisów w życie - powiedział prezydent podczas zjazdu klubów "Gazety Polskiej", sugerując, że może zawetować nowelizację. - Polska wieś dopiero co zaczęła wychodzić z ubóstwa. Dziś zadajemy im cios? - pytał.

Andrzej Duda wziął udział w zjeździe online klubów "Gazety Polskiej", podczas którego udzielił wywiadu Tomaszowi Sakiewiczowi. W trakcie rozmowy przyznał, że nie zgadza się z założeniami tzw. piątki dla zwierząt, czyli z nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, którą na początku września zapowiedzieli politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Zakładała ona m.in. likwidację ferm futerkowych, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz znaczne ograniczenie uboju rytualnego. Projekt wywołał protesty rolników, a potem, jak znalazły się w nim poprawki Senatu, trafił do sejmowej "zamrażarki". Spekulowano nawet, że z powodu braku porozumienia wewnątrz partii PiS chce ponownie napisać ustawę, lub całkowicie wycofać piątkę dla zwierząt. Na to jednak ma nie zgadzać się Jarosław Kaczyński.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: W koszmarach mi się nie śniło, żeby tak wielu polityków PO głosowało za Jarosławem Kaczyńskim

 "Piątka dla zwierząt". Andrzej Duda: Ja się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam

Prezydent Andrzej Duda  w rozmowie z Sakiewiczem zasugerował, że jeśli Sejm przyjąłby "piątkę dla zwierząt", to zawetowałby ustawę.

Ja się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam. W wielu punktach jest absolutnie nieprzemyślana. Zastrzeżenia, które tam były zgłaszane i na podstawie których przygotowano tę ustawę, nie mają pokrycia w rzeczywistości
Zrobię wszystko, żeby nie dopuścić tej ustawy w życie i tych przepisów. Ci ludzie głosowali na mnie w zaufaniu, że będę dbał o polską wieś i polskie rolnictwo. Ich interesy przekładają się na interesy konsumentów, bo oni produkują żywność w Polsce

- powiedział, cytowany przez portal 300polityka.pl. Jak dodał, "nie było ani jednego środowiska rolniczego w ostatnich tygodniach, czy to polskich rolników, czy przetwórców, czy związkowców, czy innej grupy, która miałaby pozytywną ocenę tej ustawy". - Wszyscy prosili mnie o weto albo skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, żeby zablokować jej wejście w życie - zaznaczył Duda.

Prezydent zaznaczył też, że jego zdaniem rozwiązania w "piątce dla zwierząt" są źle przygotowane.

Przyszły w złym czasie, nie robi się takich rzeczy w czasie pandemii, gdy ludzie są zestresowani. Wszystko ma swój czas, swoje zasady, ludziom trzeba dać czas, przewidzieć dla nich odpowiednie odszkodowania
Polska wieś dopiero co zaczęła wychodzić z ubóstwa, gdzie te gospodarstwa zaczynają wyglądać, coraz więcej rolników gospodaruje na europejskim poziomie. Dziś zadajemy im cios? Tym gospodarstwom średniej wielkości, gdzie hodowane jest bydło mięsne? Zaraz, bez żadnego przygotowania? To tak nie może funkcjonować

dodał, wskazując, że "jest prezydentem RP i ma zobowiązania wobec społeczeństwa, wobec narodu".

Duda w 2015: Podpiszę każdą ustawę, która poprawi los zwierząt

Przypomnijmy, że w 2015 roku podczas swojej pierwszej kampanii prezydenckiej Andrzej Duda podpisał "List do wszystkich tych, którzy są przyjaciółmi zwierząt", w którym potępiał zamiłowanie do polowań swojego kontrkandydata, Bronisława Komorowskiego. Pisał w nim między innymi:

Uważam, że stosunek do zwierząt do zwierząt i wrażliwość na ich krzywdę jest ważną miarą naszego człowieczeństwa. Kto nie jest wrażliwy na krzywdę zwierząt, ten zazwyczaj nie jest również wrażliwy na krzywdę ludzi
Pragnę zapewnić wszystkich Polaków, że jako prezydent RP nie podpiszę żadnej ustawy, która by pogarszała los zwierząt i podpiszę każdą ustawę, która ten los poprawi

Duda zapewnił wtedy również, że jako prezydent Polski będzie "otwarty na współpracę ze wszystkimi ludźmi dobrej woli i organizacjami działającymi na rzecz zwierząt". 

Wiadomo, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 18 listopada, projekt nie trafi pod obrady. Tę informację potwierdziła rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Tymczasem z doniesień "Gazety Wyborczej" wynika, że Jarosław Kaczyński w rozmowach z posłami PiS zapowiedział, że "piątka dla zwierząt" ma wrócić. "Teraz rozgrywa buntowników" - podaje "GW".