Wiceminister aktywów państwowych: Kiedy ktoś podniesie rękę na policjanta, ta ręka powinna być odcięta

Politycy cały czas komentują ostatni Marsz Niepodległości, podczas którego doszło do zamieszek manifestujących z policją. Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski powiedział, że wobec osób atakujących funkcjonariuszy powinny być wyciągane zdecydowane konsekwencje.

Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej i wiceminister Janusz Kowalski byli gośćmi "Debaty Dnia" w Polsat News. Politycy poproszeni zostali przede wszystkim o komentarz do środowego Marszu Niepodległości.

Marsz Niepodległości. "Po raz kolejny rozmawiamy o tym, jak banda kretynów podpaliła miasto"

Posłanka KO powiedziała, że jako obywatelce jest jej przykro, że po raz kolejny podczas Święta Niepodległości nie rozmawia się o historii, sukcesach czy przyszłości Polski, tylko o tym "jak banda kretynów podpaliła miasto". - Jestem zdumiona, że jako wiceminister nie stanie pan w obronie policji, która była narażona na bestialskie zachowania, że rzucano w nich racami, że nie zareaguje pan, że podpalono kamienicę, że zagrożono dziennikarzom - powiedziała Barbara Nowacka.

Raca rzucona z Marszu Niepodległości leci w kierunku mieszkania w al. 3 MajaPożar mieszkania w czasie Marszu Niepodległości. Prokuratura wszczyna śledztwo

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski stwierdził, że posłanka "ogląda za dużo TVN-u i żyje w swojej rzeczywistości". - Ja od kilkunastu dni apeluję o to, że gdy ktoś podniesie rękę na polskiego policjanta, który jest symbolem polskiego państwa, to ta ręka powinna być odcięta - mówił polityk. - Wtedy, kiedy lewicowe bojówki wchodziły do kościołów, nie widziała pani tego? Albo gdy niszczono biura poselskie PiS-u, niektóre prawie podpalono, nie widziała pani tego? Kiedy lżono katolików. Jest pani człowiekiem lewicy i pani nigdy nic nie widzi - kontynuował dalej wiceminister. Według posła policja nie reagowała prawidłowo na "lewicowe nielegalne zgromadzenia", podczas których także powinny być wyciągane zdecydowane konsekwencje.

Barbara Nowacka odpowiedziała, że według niej podczas Strajku Kobiet nie dochodziło do chuligańskich wybryków. - Tego nie było, były mocne słowa. Absolutnie nie możemy stawiać znaku równości między narysowaniem głupiego rysunku na budynku, a celową próbą podpalenia mieszkania - podsumowała.

Marsz NiepodległościPolicja publikuje nagrania z marszu i tłumaczy, dlaczego mówi o "bitwie"

Rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak poinformował w czwartek, w związku z przestępstwami po Marszu Niepodległości zatrzymano dotychczas 36 osób, wystawiono ponad 260 mandatów, a do sądu trafiło 420 wniosków o ukaranie. Dodatkowo w zamieszkach rannych zostało 35 policjantów, w tym część ma złamania i urazy głowy. 

Zobacz wideo Policja pokazuje, jaka jest różnica między noszeniem i nienoszeniem odblasków. Kiedy zauważysz pieszego?
Więcej o: