Marsz Niepodległości. Rafał Trzaskowski: To na Jarosławie Kaczyńskim spoczywa odpowiedzialność za incydenty

Rafał Trzaskowski napisał na Facebooku, że za incydenty, które miały miejsce w czasie Marszu Niepodległości odpowiedzialność ponosi Jarosław Kaczyński. Słowa te skomentował wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, który stwierdził, że zarzuty prezydenta Warszawy są absurdalne.

W środę 11 listopada przez Warszawę przeszedł Marsz Niepodległości. Choć organizatorzy zapowiadali, że zmienią formę wydarzenia, a uczestnicy przejadą przez stolicę samochodami, nie zabrakło osób, które wybrały się na marsz pieszo. Nie obyło się bez aktów agresji. Narodowcy starli się z mundurowymi niedaleko sklepu Empik przy Rondzie de Gaulle'a, podpalili mieszkanie, rzucając flarami w stronę tęczowej flagi i transparentu Strajku Kobiet zawieszonych dwa piętra wyżej, niszczyli także znaki drogowe i rzucali kamieniami w stronę policji. Incydenty te skomentował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Piotr GlińskiGliński o zamieszkach w Warszawie: Nie wiemy, kto rzucał kamieniami

Trzaskowski: To Kaczyński bezpośrednio odpowiada za nadzór nad służbami

Starcia z policją, zniszczenia, zatrzymany ruch pociągów, możliwe podpalenie. Oto jak skrajna prawica - tak hołubiona przez rządzących - "świętuje" Święto Niepodległości. To właśnie bilans, zapowiadanego zmotoryzowanego, a w rzeczywistości pieszego Marszu Niepodległości. A podobno to protestujące kobiety są największym wrogiem/zagrożeniem/złem/niebezpieczeństwem (proszę sobie wybrać, wszystkie określenia, jak widać, jak najbardziej "trafne")

- napisał na Facebooku. 

Zobacz wideo Jak wyglądały obchody 100-lecia niepodległości? Podsumowujemy

Rafał Trzaskowski stwierdził także, że za incydenty w Warszawie odpowiedzialny jest prezes PiS Jarosław Kaczyński, który od niedawna stoi na czele Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych.

"To on bezpośrednio odpowiada za nadzór nad służbami. Rozumiem, że to wszystko nie kwalifikuje się do jakiejkolwiek reakcji? W świetle ostatnich doniesień medialnych, o chęci siłowego stłumienia protestów kobiet, to jeszcze bardziej tchórzliwe i skandaliczne, panie Kaczyński" - czytamy we wpisie prezydenta Warszawy.

Fogiel: Zarzuty, jakie formułuje Trzaskowski, sugerują brak kontaktu z rzeczywistością

Do słów Rafała Trzaskowskiego odniósł się wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel. W rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedział, że zarzuty, jakie stawia prezydent Warszawy, są absurdalne i "sugerują brak kontaktu z rzeczywistością". 

- Warto przy tej okazji wskazać hipokryzję Rafała Trzaskowskiego, który dziś oburza się, a jeszcze kilka dni temu brał udział i zachęcał do udziału w nielegalnych zgromadzeniach, które, chociażby pod względem epidemicznym, były równie niebezpieczne. (...) Można jeszcze wspomnieć o tym, że - gdy Rafał Trzaskowski ubiegał się o prezydenturę Polski - deklarował, że jest również gotów wziąć udział w Marszu Niepodległości. Może trzeba było dotrzymać słowa, a nie popisywać się dziś hipokryzją - powiedział Fogiel.

Obchody 102. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę, Warszawa 11.11.2020Policja podsumowuje Marsz Niepodległości. "Wiele osób zostało oszukanych"