Szef MSZ o ofercie pomocy ze strony Niemiec: Media nadają temu wymiar polityczny. Też pomagaliśmy

Minister spraw zagranicznych powiedział, że pomoc oferowana Polsce przez Niemców dotycząca walki z epidemią koronawirusa jest zupełnie naturalna. Zbigniew Rau przypomniał, że podczas pierwszej fali zakażeń Polska również pomagała innym krajom, wysyłając np. lekarzy do szpitali we Włoszech. Jak sam zauważył, w kraju najbardziej brakuje lekarzy, którzy decydują się na pracę za granicą.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" został poproszony o komentarz do pomocy oferowanej przez Niemcy w walce z epidemią koronawirusa. Prezydent Andrzej Duda odpisał prezydentowi Niemiec, że "Polska jest gotowa ściśle współpracować z Niemcami w walce ze skutkami COVID-19", ale nie musi korzystać z dodatkowej pomocy. - Doceniamy ofertę, na razie nie ma potrzeby - mówił z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski.

Andrzej Duda napisał list do prezydenta Niemiec Franka-Waltera SteinmeieraDuda "właśnie zakończył walkę z wirusem". Jest list do prezydenta Niemiec

Niemcy oferują pomoc w walce z epidemią, Polska odmawia. Zbigniew Rau: Media próbują nadać temu wymiar polityczny

Inne zdanie niż rząd maja jednak szpitale, które dostały zgodę m.in. władz województwa mazowieckiego i lubuskiego na przyjęcie oferty zachodnich sąsiadów. Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze wskazuje np. na braki testów na koronawirusa czy leków. Marszałek województwa lubuskiego Robert Kowalik dodaje, że od Niemców będą starali się otrzymać butle z tlenem i lek remdesivir. Wcześniej niemiecką pomoc przyjęły m.in. Czechy.

Co o pomocy oferowanej przez Niemcy powiedział polski minister spraw zagranicznych? "Jak zachodzi taka potrzeba, to wiadomo, że wszyscy sobie pomagają. Każde państwo jest gotowe w ramach swoich możliwości pomagać, to jest lekcja z pierwszej fali. Nie ma kraju, który sobie sam da radę z pandemią. Polscy lekarze byli w Lombardii i Chicago" - powiedział we wtorkowym wywiadzie dla "DGP" Zbigniew Rau.

Zobacz wideo Morawiecki zapowiada ponad 20 mln szczepionek i wskazuje, do kogo one trafią. Mówi też o błędach rządu

Szef MSZ: Niemcy dysponują liczną kadrą dobrze wykształconego polskiego personelu medycznego

Minister na pytanie, czy Polska powinna skorzystać z oferty odparł, że równie dobrze nasz kraj może proponować pomoc innym. "Jest to rzecz zupełnie naturalna. Media próbują temu nadać wymiar polityczny, ideologiczny, ale to zupełnie nie ma sensu. My też pomagaliśmy, we Włoszech, w Stanach" - dodał dalej. Polityk stwierdził też, że pytania o to, czy Polska potrzebuje pomocy w walce z epidemią powinny być kierowane do Ministerstwa Zdrowia.

Zbigniew Rau powiedział, że z perspektywy "zatroskanego obywatela i byłego wojewody" widzi, że nie brakuje łóżek, sprzętu i aparatury medycznej. Zauważa jednak braki w odpowiedniej liczbie pracowników ochrony zdrowia. Minister zasugerował, że mogą one wynikać m.in. z tego, że polscy lekarze decydują się na pracę za granicą:

Nie ulega wątpliwości, iż właśnie Niemcy dysponują dzisiaj liczną kadrą dobrze wykształconego, kierunkowo wyspecjalizowanego polskiego personelu medycznego, w tym oczywiście lekarzy, którzy od dekad decydowali się i nadal decydują na pracę za Odrą zachęceni oferowanymi im tam zawodowymi korzyściami. Gdy zatem rozważać potencjalną pomoc z Niemiec w formie wsparcia personelem medycznym w okresie pandemii, to w naturalny sposób należy pomyśleć o tym właśnie środowisku

- powiedział minister spraw zagranicznych.

Koronawirus - zdjęcie ilustracyjneProf. Jan Krakowiak: Ludzie będą umierać, bo nie ma dla nich opieki

Więcej o: