Wiceminister aktywów państwowych o orzeczeniu TK ws. aborcji: Będzie opublikowane

Termin publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w Dzienniku Ustaw minął w poniedziałek. - Orzeczenie TK będzie opublikowane w najbliższym czasie - powiedział w "Kropce nad i" wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.
Zobacz wideo Lewica chce pomóc kobietom. Projekt ustawy już w Sejmie

Zgodnie z wykazem aktów oczekujących na ogłoszenie Rządowego Centrum Legislacyjnego orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ws. zakazu aborcji miało zostać opublikowane do poniedziałku 2 listopada. Tak się jednak nie stało.

Artur Soboń o orzeczeniu TK ws. aborcji: Będzie opublikowane w najbliższym czasie

Pytany przez Monikę Olejnik na antenie TVN24, dlaczego tak się stało, wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zapowiedział, że orzeczenie będzie opublikowane" i że stanie się to "w najbliższym czasie".

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji będzie w Polsce obowiązywać. Będzie opublikowane w najbliższym czasie

- zapowiedział.

Dopytywany jednak o dokładną datę, stwierdził, że nie wie. - Ja tego oczywiście nie wiem, natomiast orzeczenie jest orzeczeniem, które powinno zostać opublikowane, ponieważ zostało podjęte i jest orzeczeniem, które będzie w Polsce obowiązywać - stwierdził.

Dzisiaj wystąpiliśmy z propozycją rozmów w tej sprawie. Propozycją ustawy, którą zaproponował pan prezydent. Mnie się wydaje, że lepiej o tym rozmawiać w gronie ekspertów, czy w gronie parlamentarzystów, niż na ulicy

- stwierdził, odnosząc się do ustawy zaproponowanej przez Andrzeja Dudę.

Orzeczenie TK i propozycja Andrzeja Dudy

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu jest niezgodne z konstytucją. TK zajął się tą sprawą na wniosek ponad stu posłów Zjednoczonej Prawicy, Konfederacji i Kukiz'15 z 2019 roku.

Ustawa z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży pozwalała na aborcję w trzech przypadkach: 

  • ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej
  • zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego
  • badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu

Gdy orzeczenie TK zostanie opublikowane w Dzienniku Ustaw, legalna aborcja w Polsce będzie praktycznie niemożliwa, gdyż według oficjalnych statystyk - które nie wliczają podziemia aborcyjnego - w 2019 roku w Polsce przerwano łącznie 1110 ciąż. 1074 z nich, czyli prawie 97 proc., miało miejsce właśnie z powodu wad płodu.

Orzeczenie TK wywołało codzienne demonstracje w ponad stu miastach i mniejszych miejscowościach. Z propozycją rozwiązania chaosu, jaki wywołało orzeczenie TK ws. aborcji, wydane w chwili, gdy Polska jest w najgorszym momencie walki z epidemią koronawirusa, wystąpił Andrzej Duda.

Prezydent zaproponował nowelizację ustawy z 1993 roku, zgodnie z którą aborcja była możliwa, jeśli "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne".

Propozycja prezydenta nie podoba się jednak wielu politykom Zjednoczonej Prawicy, dla których jest to rozwiązanie zbyt liberalne, ani tym z opozycji, dla których jest nic innego, jak zaostrzenie przepisów aborcyjnych, tylko w innej formie, bowiem zgodnie z propozycją Andrzeja Dudy kobiety musiałyby rodzić dzieci z zespołem Downa.

Więcej o: