Spór o aborcję. W szeregach PiS nie ma jednomyślności. Projekt Andrzeja Dudy może trafić do kosza

Prawo i Sprawiedliwość ma problem. W szeregach partii rządzącej są posłowie, którym nie podoba się prezydencki projekt nowelizacji ustawy o aborcji. Możliwe więc, że do głosowania nad nim w ogóle nie dojdzie - pisze Onet.

Po tym, jak Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok w sprawie aborcji, Andrzej Duda nie krył zadowolenia. Kilka dni później, kiedy na ulice polskich miast wyszły tysiące ludzi, zmienił stanowisko, mówiąc, że kobiet nie można zmuszać do heroizmu, jeśli jasne jest, że urodzą dziecko, które jest martwe lub umrze wkrótce po porodzie. Prezydent skorzystał też z przysługującej mu inicjatywy ustawodawczej i zaproponował przepis, którego celem miało być uspokojenie nastrojów społecznych. Metoda ta jednak nie zadziałała. 

Zobacz wideo Morawiecki apeluje do protestujących i opozycji: Proszę o to, abyśmy usiedli do rozmów

Poseł PiS o projekcie Andrzeja Dudy: Ta poprawka jest bardzo nieostra

Prezydent zaproponował, by aborcja była legalna, jeśli "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne". Takiemu rozwiązaniu przeciwne są m.in. środowiska kobiece, które wskazują, że oznacza to zaostrzenie obowiązującego prawa aborcyjnego. Z doniesień Onetu wynika, że pomysł ten nie podoba się także części posłów Prawa i Sprawiedliwości, choć z zupełnie innych powodów.

- Ta poprawka jest bardzo nieostra. Co to znaczy "wysokie prawdopodobieństwo"? Co to znaczy "niechybnie i bezpośrednio"? - powiedział chcący zachować anonimowość poseł PiS, który stwierdził, że przepis proponowany przez prezydenta Andrzeja Dudę jest niezgodny z wyrokiem, który Trybunał Konstytucyjny wydał 22 października.

Inny działacz partii rządzącej wskazał z kolei, że aby można było dyskutować o zmianie ustawy, należy najpierw opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Tak się jednak nie stało. Ostateczny termin na ogłoszenie orzeczenia TK minął 2 lutego, a mimo to rząd nie zdecydował się na taki ruch. 

Kaja GodekGodek rozważa zawiadomienie prokuratury ws. braku publikacji wyroku TK

Poseł PiS: Możliwe, że na Nowogrodzkiej rozmawia się o wcześniejszych wyborach

Prezydencki projekt nowelizacji ustawy o przerywaniu ciąży miał być procedowany w Sejmie w najbliższych dniach, jednak to też się nie wydarzy. Marszałek Sejmu Ryszard Terlecki ogłosił 3 listopada, że posiedzenie niższej izby parlamentu, które miało się odbyć w tym tygodniu, zostanie przeniesione na 18 i 19 listopada. Choć oficjalną przyczyną przełożenia obrad jest epidemia koronawirusa, komentatorzy przypuszczają, że ma to związek ze sporem o aborcję. W Prawie i Sprawiedliwości jest grupa radykalnych przeciwników terminacji ciąży, którzy uważają, że Andrzej Duda ulega presji protestujących na ulicach. To kolejny kryzys w obozie Zjednoczonej Prawicy.

- Mam wrażenie, że nikt już nad tym nie panuje. Nie wykluczałbym, że na Nowogrodzkiej dyskutuje się o wcześniejszych wyborach np. na wiosnę - stwierdził poseł PiS w rozmowie z Onetem. 

Radosław Fogiel, zastępca rzecznika prasowego PiSFogiel o głosowaniu PiS nad ustawą o aborcji: Zgodnie z własnym sumieniem

Andrzej Duda obrywa za projekt nowelizacji ustawy o aborcji także na antenie Radia Maryja, które niejednokrotnie udowadniało, że z Prawem i Sprawiedliwością mu po drodze. W radiostacji można usłyszeć głosy przeciwników terminacji ciąży, którzy wprost mówią, że czują się oszukani przez prezydenta. Na stronie radia Tadeusza Rydzyka opublikowano także list członków Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, który napisali do Jarosława Kaczyńskiego, że "w ciągu ostatnich 30 lat żaden polski polityk nie zawiódł swoich wyborców tak dalece i w sposób tak haniebny jak Andrzej Duda".