Min wyznaczony termin na publikacj orzeczenia TK w sprawie aborcji w Dzienniku Ustaw

Do 2 listopada w Dzienniku Ustaw powinien zosta opublikowany wyrok Trybunau Konstytucyjnego ws. aborcji z przesanek embriopatologicznych. Do takiej sytuacji jednak nie doszo.

Wydany 22 października przez Trybunał Konstytucyjny wyrok orzeka, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją.

Zgodnie z informacjami Rządowego Centrum Legislacji, formalne ogłoszenie orzeczenia jest warunkiem jego wejścia w życie. W ostatnim czasie orzeczenia TK były publikowane od pięciu do dwunastu dni, co warunkuje art. 190 ust. 2 Konstytucji RP, który głosi, że wyroki TK podlegają "niezwłocznemu ogłoszeniu".

MEN grozi nauczycielom wspierającym strajk kobiet. MEN grozi nauczycielom wspierającym strajk kobiet. "Będą wyciągnięte konsekwencje"

Politycy negują pomysł publikacji wyroku. "To jest odpowiedzialność polskiego rządu"

W 2015 roku, kiedy zrobiło się głośno o legalności kilku sędziów TK, Kancelaria Premiera na polecenie ówczesnej szefowej rządu Beaty Szydło podjęła decyzję o wstrzymaniu publikacji kilku istotnych dla funkcjonowania sądu konstytucyjnego wyroków. Trzy z nich czekały na publikację aż dwa lata. Doszło do tego dopiero po naciskach ze strony Brukseli.

W kwestii wstrzymania publikacji wyroku TK wypowiedział się między innymi Władysław Kosiniak-Kamysz. "Po pierwsze z uwagi na stan wyższej konieczności, premier Rzeczpospolitej nie powinien publikować wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To jest jasne postawienie sprawy. Nie powiedziałbym tego w żadnym innym przypadku, ale dzisiaj stanem wyższej konieczności jest dbanie o życie i zdrowie obywateli, ochrona ich przed koronawirusem, jest zachowanie spokoju społecznego i porządku publicznego" - mówił.

Podobnego zdania był Grzegorz Schetyna. "Dziś racją stanu jest niepublikowanie tego orzeczenia. To jest odpowiedzialność polskiego rządu spoczywająca na barkach premiera Mateusza Morawieckiego, aby to orzeczenie nie zostało opublikowane i by nie została uruchomiona procedura legislacyjna" - argumentował.

Rządowe Centrum LegislacjiRządowe Centrum Legislacji Fot. RCL

Dylemat PiS-u. Politycy zaskoczeni reakcją społeczeństwa

W rozmowie z Onetem teoretyk prawa, prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego opowiedział o niebezpieczeństwie dotyczącym wyroku TK. "Uważam, że to jest zły kierunek. Oczywiście rozumiem tych, którzy wyrażają takie opinie. Chcą cokolwiek zrobić, aby wyjść z tej chorej sytuacji. Jednak to jest absolutnie najgorsze rozwiązanie. Ono się sprowadza do tego, że jak komuś się nie podoba wyrok Trybunału Konstytucyjnego, to może go nie opublikować" - wytłumaczył.

Negatywne zdanie na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego lub terminu jego wydania wyraża coraz więcej polityków PiS-u - ponad 100 posw i posłanek partii złożyło podpisy pod skargą do TK. Z drugiej strony organ ten jest kontrolowany przez partię rządzącą i od dłuższego czasu wykonuje wolę polityczną Jarosława Kaczyńskiego.

Roman KowalczykKurator oświaty ostrzega ws. protestów. W liście zacytował Don Vasyla

Z drugiej jednak strony sporo wskazuje na to, że rządzący byli zaskoczeni gwałtowną reakcją społeczeństwa na publikację wyroku. Politycy z pewnością liczyli, że aktualna sytuacja epidemiologiczna doprowadzi do tego, że ludzie będą się bali uczestniczyć w protestach, które od 22 października organizowane są w całej Polsce.

Zobacz wideo Nieznani sprawcy próbowali zakłócić przebieg Strajku Kobiet. Interweniowała Policja