Posłowie Solidarnej Polski są wściekli na Mateusza Morawieckiego. Złość wywołała decyzja o cmentarzach

Posłowie Solidarnej Polski są wściekli na premiera Mateusza Morawieckiego, który w ostatniej chwili ogłosił, że w dniu Wszystkich Świętych cmentarze będą zamknięte. Źli są także rolnicy, którzy nie wierzą w obiecywaną przez rząd pomoc.

Informacja o zamknięciu cmentarzy była dla wielu zaskoczeniem. Jeszcze w październiku o braku takich planów przekonywał m.in. wicepremier Jarosław Gowin, który mówił, że Wszystkich Świętych to "wielka polska tradycja", a zamykanie cmentarzy "nie wchodzi w grę". Okazało się jednak, że jest inaczej.

Jarosław GowinJarosław Gowin: Zamknięcie cmentarzy nie wchodzi w grę

Ziobrysta: Jesteśmy wściekli. Jak można taki komunikat dać za pięć dwunasta?

Mateusz Morawiecki ogłosił swoją decyzję dotyczącą cmentarzy w piątek 30 października o godzinie 16, kiedy wiele osób było już w drodze do rodziny, a sprzedawcy kwiatów i zniczy stali przed cmentarnymi bramami z rozłożonym towarem. Z doniesień Onetu wynika, że decyzja Mateusza Morawieckiego okazała się zarzewiem kolejnego konfliktu w obozie Zjednoczonej Prawicy.

- Jesteśmy wściekli. Jak można taki komunikat dać za pięć dwunasta? Otrzymujemy dziesiątki sygnałów od księży, którzy dzwonią do nas i pukają się w głowę - powiedział Onetowi polityk Solidarnej Polski.

Zobacz wideo Morawiecki apeluje do protestujących i opozycji: Proszę o to, abyśmy usiedli do rozmów

Informator Onetu wyjaśnił, że zdenerwowanie ziobrystów wynika nie tylko z tego, że decyzję o zamknięciu cmentarzy ogłoszono w ostatniej chwili. Chodzi również o to, że dla wielu osób jest ona niezrozumiała. 

- Po pierwsze w piątek po konferencji premiera na cmentarze ruszyły tłumy. Co to ma wspólnego z bezpieczeństwem? Po drugie zablokowanie dostępu do tych miejsc w momencie, gdy na ulicach manifestują setki tysięcy ludzi, jest po prostu nielogiczne - powiedział ziobrysta.

Posłanka PiS w chwili szczerości: Za zakażenia będą odpowiadały protestyPosłanka PiS w chwili szczerości: Za zakażenia będą odpowiadały protesty

Premier obiecał pomoc dla sprzedawców kwiatów. Wciąż nie ma konkretnych propozycji

Decyzja Mateusza Morawieckiego dotycząca cmentarzy została ogłoszona w ostatniej chwili i prawdopodobnie tak też zapadła. Może o tym świadczyć fakt, że podczas konferencji prasowej szef polskiego rządu nie zająknął się na temat odszkodowań dla przedsiębiorców, którzy hodują chryzantemy czy też sprzedają kwiaty i znicze. Informacja o tym, że rząd "przygotuje wsparcie" dla handlowców, pojawiło się później na Twitterze Mateusza Morawieckiego. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przekazało z kolei, że rząd przeznaczy na ten cel 180 mln zł. Kiedy się to wydarzy i jakie będą zasady przyznawania pomocy przedsiębiorcom? Tego nie wiadomo. Na stronie internetowej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa widnieje jedynie lakoniczny komunikat:

Uprzejmie informujemy, że zasady udzielenia pomocy producentom i sprzedawcom chryzantem, którzy ponieśli straty w związku z zamknięciem cmentarzy, zostaną opublikowane po ich zatwierdzeniu.

Wcześniejsza informacja o zasadach pomocy finansowej dla producentów i sprzedawców chryzantem została usunięta. Zachowanie rządu w tej sprawie zirytowało rolników. AGROunia zapowiedziała już, że złoży pozew zbiorowy i będzie domagać się odszkodowań od skarbu państwa.