Wypłynął przekaz dnia PiS. Postulaty protestujących? "Burdy, profanacje, zakłócanie mszy"

Z wytycznych dla posłów Prawa i Sprawiedliwości, które przytacza Onet, wynika, że jeszcze w czwartek PiS nie rozważało zmian w ustawie antyaborcyjnej. Przekazy dnia dla polityków były proste: w protestach nie chodzi o dobro kobiet, tylko "burdy, niszczenie mienia i profanacje".

Onet dotarł do najnowszego przekazu dnia, który z centrali dostali posłowie PiS. Politycy są instruowani, by stanowczo krytykować protesty w trakcie epidemii i obarczać za nie opozycje. "To skrajna nieodpowiedzialność.

Manifestacja w WarszawieOk. 100 tys. osób na marszu w stolicy, doszło do ataków na protestujących

"Część polityków naraża zdrowie protestujących. Zapowiedziane na piątek protesty niosą ogromne zagrożenie zwłaszcza dla ludzi młodych i seniorów. Apelujemy o powstrzymanie się od udziału w piątkowych protestach" - brzmi fragment przytaczanej przez Onet instrukcji.

Z badań przeprowadzonych po podobnych masowych protestach w USA wynika, że zgromadzenia - o ile odbywają się na otwartej przestrzeni, a ich uczestniczy noszą maski - nie przyczyniają się do wzrostu liczby zakażeń koronawirusem.

PiS o protestach w obronie praw kobiet: Burdy, profanacje

Zaangażowane politycznie redakcje domagają się, by PiS zrobił krok wstecz przed protestującymi i ich postulatami. Można spytać wprost: wobec jakich postulatów? Protestujący chcą robić burdy, profanować świątynie, zakłócać msze, niszczyć mienie publiczne i prywatne. To są te postulaty? Na pewno nie będziemy szli krok wstecz w stosunku do tego, co się dzieje i przed takimi postulatami nie ustąpimy

- czytamy dalej. Według instrukcji organizatorom marszy "nie zależy na konstruktywnej rozmowie". 

Zobacz wideo Nieznani sprawcy próbowali zakłócić przebieg Strajku Kobiet. Interweniowała Policja

Z ustaleń portalu wynika, że jeszcze w czwartek PiS nie brał pod uwagę zmian w prawie, które łagodziłyby wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący aborcji. Taki projekt w Sejmie złożył Andrzej Duda. W przekazie podkreśla się, że kobiety, które będą musiały urodzić ciężko chore dziecko, nie zostaną pozostawione bez pomocy państwa.

28.10.2020 r., Warszawa , ul. Wiejska, Sejm. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas debaty i głosowań"Jest źle", "zakiwał się na śmierć". W PiS wrze po decyzjach Kaczyńskiego

"Kobiety, które dotyka dramat urodzenia niepełnosprawnego/ciężko chorego dziecka nie zostaną pozostawione same sobie. Rząd PiS przygotował i wdrożył w poprzedniej kadencji kompleksowy program Za życiem mający pomagać takim matkom i dzieciom. Teraz czas na kolejny krok (…). Poszerzenia wymaga na pewno dostępność do np. hospicjów, opieki psychologicznej, opieki wytchnieniowej i badań" - przytacza Onet.

W instrukcji zarzuca się też opozycji "manipulowanie osobami niepełnosprawnymi".