Emilewicz: Wolność kobiety kończy się, kiedy zachodzi w ciążę, jest ograniczona wolnością dziecka

- Kiedy słucham postulatów, które są wykrzykiwane, że "mój brzuch, moja sprawa", to jest dla mnie zdanie, które mówi o fundamentalnym niezrozumieniu jednostki ludzkiej - stwierdziła w rozmowie z TVN24 posłanka klubu PiS Jadwiga Emilewicz, odnosząc się do protestów po czwartkowym orzeczniu TK. Była wicepremier dodała, że "wolność kobiety jednak kończy się w momencie, kiedy zachodzi w ciążę" i "jest ograniczona wolnością dziecka".

Prezydent Andrzej Duda przedstawił w piątek projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, który umożliwiałby przerwanie ciąży w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych.

Jak wyjaśniał polityk oświadczeniu, chodzi o sytuacje, w których "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne".

Andrzej Duda odniósł się do aborcji i protestów w PolsceAndrzej Duda przygotował ustawę w sprawie aborcji

"Po uchwaleniu tej ustawy w polskim prawie nadal będą występować trzy przesłanki legalnego usunięcia ciąży: z powodu zagrożenia życia i zdrowia matki, z powodu gwałtu lub kazirodztwa oraz z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu, które prowadzi do śmierci dziecka" - podkreślał prezydent. Jak dodał, "oddaje to istotę tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku i jest zgodne z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego".

Emilewicz: Wolność kobiety kończy się, kiedy zachodzi w ciążę

Do projektu odniosła się w TVN24 była wicepremier Jadwiga Emilewicz. Jak stwierdziła, propozycja Andrzeja Dudy "nie zaspokaja oczekiwań" tych osób, które wychodzą na ulice z postulatami "aborcji na życzenie".

Ks. Leszek GęsiakRzecznik episkopatu o propozycji Dudy: Nie ma miejsca na kompromis

- Wiem po lekturze tej ustawy, że to dobry projekt, wokół którego powinniśmy się pochylić, wszystkie strony i wszystkie siły parlamentarne. Będę do tego zachęcać kobiety z innych klubów poselskich. Będę chciała, abyśmy tę ustawę wspólnie przeczytały i abyśmy zaprosiły ekspertów, lekarzy, prawników, bioetyków do tego, aby jej kształt nie był podważany i aby była nadzieją dla wielu, że jest to niesprzeczne z orzeczeniem TK, a jednocześnie dające gwarancję i bezpieczeństwo kobietom - skomentowała.

- Życie ludzkie postrzegam jako wartość naprawdę najwyższą i to nie my decydujemy o tym, kiedy ono się zaczyna. Kiedy słucham postulatów, które są wykrzykiwane, że "mój brzuch, moja sprawa", to jest dla mnie zdanie, które mówi o fundamentalnym niezrozumieniu jednostki ludzkiej. Wolność kobiety jednak kończy się w momencie, kiedy zachodzi w ciążę, jest ograniczona wolnością dziecka - dodała Emilewicz.

Zobacz wideo Mateusz Morawiecki komentuje inicjatywę ustawodawczą Andrzeja Dudy. Padają słowa o nieporozumieniu, wandalizmie protestujących i gniewie "naszych kobiet"