Roman Giertych zaapelował do prokuratora. "Po raz kolejny gwałcone są moje prawa"

"Po raz kolejny gwałcone są moje prawa" - napisał Roman Giertych, zwracając się do poznańskiego prokuratora. Adwokat stwierdził, że od tygodnia czeka na przekazanie jego zażaleń do sądu i zażądał natychmiastowych działań w jego sprawie.
Zobacz wideo Katarzyna Karpa-Świderek gościnią Zielonego Poranka Gazeta.pl

Roman Giertych opublikował na Facebooku list do Prokuratora Regionalnego w Poznaniu Jacka Motawskiego. To on wydał decyzję o jego zatrzymaniu. 

Roman Giertych do prokuratora z Poznania. "Skoro miał pan odwagę...."

"Skoro miał Pan odwagę wydać decyzję o moim zatrzymaniu, skoro miał Pan odwagę wydać rozkaz o nałożeniu mi przed budynkiem sądu na oczach moich klientów kajdanek, skoro miał Pan odwagę przeszukać kancelarię adwokacką pod moją nieobecność, skoro miał Pan odwagę nakazać ogłoszenie mi zarzutów, gdy byłem nieprzytomny, skoro miał Pan odwagę stawiać zarzut o działanie na szkodę spółki, która nie czuje się pokrzywdzoną i przewidzieć wyniki toczonych przez nią skomplikowanych procesów cywilnych, skoro miał Pan odwagę zatwierdzić środki zapobiegawcze bez ważnie ogłoszonego zarzutu i pozbawić moich klientów pomocy prawnej poprzez zakazanie mi wykonywania mojego zawodu. To niech Pan wreszcie zdobędzie się na odwagę i przekaże moje zażalenia na sądu! - napisał Roman Giertych.

Roman GiertychRoman Giertych skomentował zarzuty. "Do tej pory nie byłem w stanie"

Adwokat podkreślił, że od tygodnia czeka na to, aż pracownicy prokuratora "przeniosą akta na drugą ulicę" i zapewnią mu "możliwość skorzystania z prawa do niezawisłego sądu". Przypomniał także, że zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego i regulaminem postępowania prokuratury, przekazanie akt powinno odbyć się niezwłocznie. 

"Po raz kolejny gwałcone są moje prawa, lekceważona jest procedura, a zwykła, brutalna siła aparatu państwa próbuje wynosić się ponad prawo. Domagam się natychmiastowego przekazania moich zażaleń do sądu" - czytamy w oświadczeniu Romana Giertycha.

Zatrzymanie Romana Giertycha

Roman Giertych został zatrzymany w czwartek 15 października. Tego samego dnia zatrzymano 11 innych osób, w tym biznesmena Ryszarda Krauzego. Prokuratura uważa, że Roman Giertych brał udział w wyprowadzeniu 92 mln zł ze spółki Polnord. 

CBA zatrzymało Romana Giertycha przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Podczas przeszukania jego domu pod Warszawą, adwokat zasłabł. Przewieziono go do szpitala, w poniedziałek 19 października zlecono badania toksykologiczne. Mecenasowi przedstawiono zarzuty dotyczące nadużycia zaufania lub uprawnień w obrocie gospodarczym oraz przywłaszczenia mienia. 

Roman Giertych"SE": Roman Giertych używał pseudonimu w korespondencji z firmami krzakami