Konstytucjonalista o wyroku TK i protestach: Prymat polityki nad egzystencją narodu. To nie są żarty

Prof. Ryszard Piotrowski w rozmowie z Interią tłumaczy, że Sejm może uchwalić ustawę, która przywróci skasowany przez Trybunał Konstytucyjny przepis. - Gdy skończy się epidemia, będzie można wrócić do ewentualnych konsultacji społecznych, pomysłu referendum, dyskusji - twierdzi konstytucjonalista.

- Trzeba ogłosić wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Nie dla wszystkich jest to prawdziwy TK, ale władza traktuje ten Trybunał tak jak prawdziwy Trybunał, więc mimo wszystko trzeba to zrobić. Po ogłoszeniu wyroku należy uchwalić ustawę przywracającą przepis, który ten Trybunał skasował. Potem można się zastanawiać, co dalej - mówi w wywiadzie dla Interii prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. - Gdy skończy się epidemia, będzie można wrócić do ewentualnych konsultacji społecznych, pomysłu referendum, dyskusji. To jednak odległa perspektywa. Na razie trzeba zapewnić bezpieczeństwo prawne ludziom i rozsądnie zakończyć ten cały dramat, który rozgrywa się na skutek chytrego zabiegu, jakim było zastąpienie ruchu ustawodawcy przez spolegliwy wobec większości Trybunał - ocenia.

Protest w Olsztynie w sprawie aborcjiOlsztyn. 14-latka może trafić przed sąd rodzinny za organizację protestu

Prof. Ryszard Piotrowski: Sięgnięto po rozwiązanie niegodne państwa

Jak mówi prawnik, "po zapewnieniu bezpieczeństwa zastanowimy się, co dalej". - Czy społeczeństwo jest gotowe na zakaz aborcji, czy raczej jest gotowe na likwidację jakichkolwiek zakazów w tym zakresie? Odpowiedzi na te pytania wymagają czasu - podkreśla.

Zobacz wideo Morawiecki komentuje wypowiedź Dudy o aborcji: Pan prezydent wyraził swoją opinię dobitnie, jednoznacznie. Ja patrzę na wzrost liczby zakażeń

Piotrowski podkreśla, że "rozstrzygnięcie TK jest ostateczne, ale przecież nie wiąże ustawodawcy". - Może on uchwalić taki przepis, jaki przestał obowiązywać, choć oczywiście ktoś może go zaskarżyć do Trybunału. Jeśli Trybunał będzie nierozsądny i nie będzie brał pod uwagę skutków swoich orzeczeń, to jeszcze raz stwierdzi niekonstytucyjność. Pamiętajmy, że w 2016 roku to PiS zablokował w Sejmie podobny projekt. Wówczas Jarosław Kaczyński mówił, że trzeba podejmować działania o charakterze przemyślanym, które będą prowadzić do uzyskania skutku zakładanego przez projektodawców. I takie działania podjęto - tłumaczy konstytucjonalista.

Jarosław GowinNieoficjalnie: Duda ma rozmawiać z Gowinem ws. prawa aborcyjnego

Prawnik przyznaje, że jest zaniepokojony "w najwyższym stopniu". - To, co obserwujemy, po raz kolejny potwierdza zdanie, które zawsze wyrażam - mamy prymat polityki nad prawem. Teraz mamy jeszcze prymat polityki nad egzystencją narodu. To już nie są żarty - mówi prawnik. - Dla konieczności wypłacenia się zwolennikom zakazu aborcji sięgnięto po rozwiązanie niegodne państwa. Chytrym sposobem przeprowadzono to, czego obawiano się dotknąć w ramach normalnego postępowania ustawodawczego - dodaje.