Terlecki pomylił Barbarę Nowacką z jej nieżyjącą matką. "Kto to jest, ta blondyna wysoka?" [WIDEO]

- Kto to jest, ta blondyna wysoka, która tam stoi? - te słowa marszałka Ryszarda Terleckiego można było usłyszeć podczas wtorkowego zamieszania w Sejmie. Polityk PiS dopytywał o Barbarę Nowacką, którą chciał wykluczyć z obrad - pomylił ją jednak z jej nieżyjącą matką, Izabelą Jarugą-Nowacką, która w 2010 roku zginęła w katastrofie smoleńskiej. Później - na prośbę Nowackiej - przeprosił za swoje zachowanie.

We wtorek podczas protestu posłów i posłanek Lewicy i Koalicji Obywatelskiej w Sejmie, marszałek Ryszard Terlecki wywoływał kolejnych parlamentarzystów, których chciał wykluczyć z obrad (ostatecznie wykluczeni zostali Sławomir Nitras i Klaudia Jachira). Wśród parlamentarzystek, które blokowały sejmową mównicę z hasłami "To jest wojna!", była m.in. posłanka Barbara Nowacka, wiceprzewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej.

Terlecki o Nowackiej: "Kto to jest, ta blondyna wysoka?". Pomylił posłankę z jej nieżyjącą matką

Kamery sejmowe zarejestrowały, jak Terlecki - dopytując jednego z polityków PiS o nazwiska przedstawicieli opozycji, powiedział o Nowackiej: - Kto to jest, ta blondyna wysoka, która tam stoi? - a gdy podpowiedziano mu nazwisko "Nowacka", pomylił Barbarę Nowacką z jej nieżyjącą matką, Izabelą Jarugą Nowacką, która również była posłanką (zginęła w katastrofie smoleńskiej): - Pani poseł Jaruga -Nowacka, przywołuję panią do porządku! - powiedział. Wpadkę marszałka, na którą od razu zwrócili uwagę komentatorzy, słychać na nagraniu poniżej:

Zobacz wideo "Kto to jest ta blondyna? Poseł Jaruga-Nowacka, przywołuję panią do porządku" - "Ale moja matka 10 lat temu zginęła!"

Gdy po godzinie przerwy wznowiono obrady, Barbara Nowacka nawiązała do sytuacji, domagając się przeprosin.

Nazywam się Barbara Nowacka i oczekuję, że przeprosi pan moją matkę, świętej pamięci Izabelę Jarugę-Nowacką, którą dzisiaj wykluczył pan z obrad. Ja tylko przypominam, że katastrofa smoleńska nie jest wasza i zginęli tam wszyscy. Podobnie jak Polska nie jest wyłącznie wasza i nie macie prawa jej zawłaszczać

- powiedziała. Wówczas Terlecki zdecydował się na jej przeproszenie.

- Bardzo uprzejmie przepraszam panią poseł za pomyłkę, oczywiście nie wykluczyłem świętej pamięci pani mamy z obrad. Przepraszam - podkreślił. - Dziękuję panie marszałku, chociaż pan ma odwagę, bo pan Kaczyński zrejterował. A ja mówię to dziś w imieniu tysięcy kobiet, które stoją na protestach. I w imieniu rodzin, które naraziliście na strach i wykluczenie - skwitowała Nowacka.