Morawiecki po wyroku TK. "Ten, kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru"

- Każdy, dla kogo dobro RP jest wartością, powinien starać się doprowadzić do uspokojenia sytuacji - powiedział Mateusz Morawiecki w oświadczeniu po czwartkowym orzeczeniu TK, który praktycznie uniemożliwił wykonywanie legalnej aborcji w Polsce.
Zobacz wideo Morawiecki po wyroku TK. "Ten, kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru" [całe orędzie]

- O co toczy się spór? Niech każdy odpowie sobie we własnym sumieniu. O danie prawa do życia dzieciom z zespołem Downa czy o niczym nieskrępowaną aborcję? - zaczął przemówienie Mateusz Morawiecki. - We wszystkich przypadkach ciąż, w których zagrożone jest życie kobiety, nie jest objęte tym wyrokiem, trzeba to wyraźnie powiedzieć - powiedział.

Dramaty, w których kobiety dowiadują się o bardzo poważnych chorobach, genetycznych lub innych swojego dziecka, swojego płodu, są niewyobrażalne. To są ogromne dramaty, które każdy może tylko ze współczuciem nad nimi się pochylić i z ogromną troską rozumieć to, starać się rozumieć to, co kobieta czuje. Kobiety nie powinny być narażane na to, żeby być zmuszanymi do aktów heroizmu, stąd ten zapis o zdrowiu i życiu kobiety cały czas jest i nie został ruszony przez wyrok TK

- kontynuował, łącząc dwie przesłanki: zakazanej przez TK aborcji ze względu na nieodwracalne wady płodu (97 proc. legalnych aborcji w Polsce w 2019 roku wg oficjalnych statystyk) z przerywaniem ciąży ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia kobiety.

Mateusz Morawiecki po wyroku TK. "Będziemy pomagać kobietom i dzieciom"

Premier mówił też o badaniach prenatalnych. - W ostatnich 3-4 latach zostały rozszerzone, poddanych jest im 40 proc. więcej kobiet niż w 2015 - powiedział. - Będę zalecał wprowadzenie badań prenatalnych dla wszystkich, bo dzisiaj są one tylko dla kobiet powyżej 35 roku życia lub z różnymi powikłaniami ciąży - dodał. - Jest to bardzo ważne, bo dzisiaj także w łonie matki można przeprowadzać operacje czy stosować różnego rodzaju terapie, które wesprą dziecko i matkę - powiedział. 

Wolność wyboru jest kwestią fundamentalną, ale chyba wszyscy zgodzimy się z tym, że żeby zrealizować wolność wyboru trzeba żyć. Ten, kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru. Dlatego jakkolwiek wolność wyboru jest ważnym prawem, to jest ograniczona podstawowym prawem do życia, od którego w ogóle zależy to, czy wolność wyboru może być realizowana.

- powiedział premier.

- Wiem, że wiele różnych sytuacji powoduje bardzo wiele emocji. Wiem, że często nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jak różne są to sytuacje. I dlatego chcę podkreślić, że będziemy z ogromną troską będziemy podchodzić do wszystkich sytuacji, do wszystkich kobiet  i będziemy pomagać kobietom, dzieciom po to, żeby mogły się normalnie rozwijać w łonie matki po to, żeby później mogły normalnie żyć - stwierdził Morawiecki, zapominając, że w przypadku wad letalnych, czyli śmiertelnych, ten rozwój nie jest możliwy lub jest zaburzony do tego stopnia, że kończy się śmiercią w łonie matki lub w trakcie czy tuż po porodzie.

Zobacz wideo Morawiecki: Akty agresji, barbarzyństwa. Nie ma przyzwolenia na ataki na kościoły

Morawiecki komentuje protesty po wyroku TK ws. aborcji

- Każdy, dla kogo dobro RP jest wartością, powinien starać się doprowadzić do uspokojenia sytuacji - zaapelował i odniósł się do protestów.

Ponieważ to, co odbywa się w przestrzeni publicznej, te ataki, napaści, akty wandalizmu, akty barbarzyństwa, są absolutnie niedopuszczalne. Nie zgadzam się, nie ma żadnego przyzwolenia na nasze świętości, na ludzi, na kościoły, na prawo do realizowania wartości przez innych. Wykluczamy wszelką agresję w życiu publicznym i apeluję z tego miejsca bardzo mocno o to, aby powstrzymać się od aktów agresji, bo one mogą prowadzić do eskalacji, która może doprowadzić do czegoś bardzo złego

- dodał.

- Wiele kobiet czuje dzisiaj na skutek tej sytuacji, również wcześniej czuła dezorientację, lęk, dlatego jeszcze raz chcę wyraźnie podkreślić o co chodzi w tym wyroku. Chodzi w nim o wykluczenie tak zwanej przesłanki eugenicznej [embriopatologicznej - red.], a nie o to, aby wpływać na decyzję zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Także nie wpływa ten wyrok na sytuację, kiedy ciąża pochodzi z tak zwanego czynu zabronionego: gwałtu lub kazirodztwa - powiedział Morawiecki, ponownie sprytnie łącząc dwie przesłanki w jedną i ponownie ignorując fakt, że z powodu tej pierwszej, czyli z powodu nieodwracalnych wad płodu, w 2019 roku miało miejsce 97 proc. legalnych aborcji.

W ostatnich dniach rozmawiałem z wieloma kobietami, także w bardzo bliskiej rodzinie mam przypadki osób z bardzo daleką niepełnosprawnością, również przypadki tego, co jest przedmiotem dzisiejszej dyskusji. I mogę powiedzieć, że każdej kobiecie należy się szacunek, troska, podziw za jej odwagę, bo to na niej spoczywa ta podstawowa decyzja dotycząca jej życia, jej zdrowia w kontekście również dziecka

- kontynuował, pomijając fakt, że to właśnie kobiety jako jedyne powinny mieć w takiej sytuacji prawo wyboru.

Morawiecki powiedział też, że władze będą "z całą stanowczością przeciwdziałać" aktom agresji, bo "niszczą one ład społeczny i prowadzą do nierespektowania prawa i praworządności". - Dzisiejsze wzburzenie i sytuacje na ulicach, oznaczające często akty agresji i ataków, są absolutnie wykluczone. Będziemy im ze stanowczością przeciwdziałać, bo burzą ład społeczny. Chronimy życie i dlatego apeluję do wszystkich, którzy dopuszczają się łamania prawa, żeby tego nie robili, ponieważ żyjemy w szczególnym czasie epidemii i także protesty muszą być ograniczone zasadami epidemii. Epidemia jest groźna, poprzez łamanie jej zasad lekceważymy nie tylko własne życie, ale nie chronimy innych - dodał.

Apeluję o spokój, brak agresji, poszanowanie tradycji naszych ojców, naszych przodków. Polska jest jedna i musimy wszyscy się w niej odnaleźć. Wszyscy musimy znaleźć w niej swój dom. Różnimy się, wspierajmy się, ale musimy potrafić ze sobą rozmawiać. Szanujmy się nawzajem

- powiedział. Jednocześnie Morawiecki zaapelował do mediów, by "nie podsycały tego sporu, tylko go łagodziły".

Wyrok TK ws. aborcji

W czwartek Trybunał Konstytucyjny na wniosek grupy ponad stu posłów PiSKonfederacji oraz PSL-Kukiz'15 z 2019 roku zajął się ustawą z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Ustawa nazywana "kompromisem aborcyjnym" umożliwiała przerwanie ciąży w trzech przypadkach:

  • gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej
  • gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego
  • oraz gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu

Po opublikowaniu orzeczenia TK w Dzienniku Ustaw przesłanka o ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu płodu przestanie być zgodna z prawem. 

Orzeczenie TK ws. aborcji wywołało ogromne, wielotysięczne demonstracje w ponad 100 polskich miastach, które odbywają się codziennie.