Poseł Konfederacji, który poparł wniosek do TK: Całkowity zakaz aborcji nie może mieć miejsca

"Całkowity zakaz aborcji i zmuszanie kobiet do rodzenia np. dzieci bez mózgu nie może mieć miejsca w cywilizowanym kraju. Takie sytuacje postrzegam jako nieludzkie" - oświadczył na Facebooku poseł Konfederacji Artur Dziambor, jeden z parlamentarzystów, który w ub.r. podpisał się pod wnioskiem do TK o zbadanie ustawy ws. aborcji. Dziambor proponuje teraz, by umożliwić przerwanie ciąży w przypadku, gdy będzie wiadomo, iż dziecko po urodzeniu nie przeżyje poza organizmem matki lub jego życie będzie "krótkie i pełne cierpienia".

W wielu miastach w Polsce trwają protesty po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał uznał, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją. Orzeczenie zapadło większością głosów. 

TK analizował przepisy ustawy z 1993 roku, o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Wniosek w tej sprawie złożyła w 2019 roku grupa ponad stu posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji.

Orzeczenie TK ws. aborcji. Dziambor: Całkowity zakaz nie może mieć miejsca

Jednym z posłów, który w ubiegłym roku podpisał się pod wnioskiem, był Artur Dziambor z Konfederacji. W sobotnim wpisie na Facebooku polityk oświadczył, że jest przeciwnikiem liberalizacji prawa aborcyjnego, a "kompromis aborcyjny zawierał wady".

Dotychczas funkcjonującą przesłankę prawdopodobnej wady dziecka należy zamienić na pewność wady letalnej. Taki zapis sprawi, że kobiety nie będą skazane na donoszenie dzieci, które nie mają szans na życie poza organizmem matki, lub których życie będzie krótkie i pełne cierpienia. Jednocześnie da to szansę na szczęśliwe życie dzieci z np. Zespołem Downa

- zaproponował parlamentarzysta. Podobne stanowisko opublikowała partia KORWiN, której polityk jest wiceprezesem.

"Całkowity zakaz aborcji i zmuszanie kobiet do rodzenia np. dzieci bez mózgu nie może mieć miejsca w cywilizowanym kraju. Takie sytuacje postrzegam jako nieludzkie" - dodał.

"Wiem, że moje stanowisko może nie zadowolić części prawicy, o skrajnej lewicy po drugiej stronie nie wspominając. W tym przypadku jednak nie jestem przede wszystkim politykiem. Jestem przede wszystkim mężem, ojcem, przyszłym ojcem i człowiekiem. Kieruję się tym co podpowiada mi sumienie" - zaznaczył Dziambor.

Z kolei prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował w sobotę o to, by wstrzymać publikację czwartkowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Zaproponował też, by przeprowadzić referendum dotyczące utrzymania "kompromisu aborcyjnego" i dokonanie zmian w Konstytucji zależnie od wyniku głosowania.

Zobacz wideo Protesty po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. "Wypier****ć!". Warszawa, 23.10.