Premier: Możliwe, że będziemy musieli wprowadzać drastyczne kroki. Zamykanie granic, głębszy lockdown

W piątek 23 października premier Mateusz Morawiecki poinformował podczas konferencji prasowej, że od następnego dnia cała Polska znajdzie się w strefie czerwonej, co oznacza nowe restrykcje sanitarne. Jeśli te nie przyniosą efektów, premier zapowiada "głęboki lockdown" i bardziej "drastyczne kroki", takie jak zakazy przemieszczania się i zamykanie granic.

- Druga fala koronawirusa uderzyła w całą Europę z równą siłą. Liczba zajętych łóżek przekroczyła 10 tys., a dostępnych jest 18 tys. Cały czas ten bufor jest, ale nas bardzo niepokoi to tempo przyrostu - powiedział podczas piątkowej konferencji premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił też, że efekty wprowadzonych od soboty 24 października restrykcji będzie można ocenić dopiero za około dwa tygodnie.

Zobacz wideo Jak wygląda codzienna praca medyków?

Morawiecki: Wprowadzimy głęboki lockdown, jeśli nie będzie poprawy

Premier Morawiecki zwrócił uwagę, że na przestrzeni ostatnich dni dochodziło do licznych zgromadzeń publicznych, które zdaniem epidemiologów mogły być ogniskami zakażeń - dlatego wprowadzone zostanie też. m.in. ograniczenie zgromadzeń publicznych do pięciu osób, zawieszone zostanie działalność sanatoriów, nauka w klasach 4-8 przejdzie na tryb zdalny, wydarzenia sportowe będą odbywać się bez udziału publiczności, a restauracje mogą tylko dowozić jedzenie. Jeśli efektów tych rozwiązań nie będzie widać, można spodziewać się dalej idącego lockdownu. Premier podkreślił:

O ile nie nastąpi wypłaszczenie i zahamowanie tempa przyrostu zakażeń, to możliwe, że będziemy musieli wprowadzać kolejne drastyczne kroki takie jak zamykanie granic, ograniczanie przemieszczania czy głębszy lockdown

Dodał też, że na razie ograniczenie działalności gastronomicznej zostały wprowadzone na dwa tygodnie, jednak istnieje możliwość, że obostrzenie zostanie przedłużone. - Musimy zahamować przyrosty zakażeń i obostrzenia, które wprowadzimy, będą miały skutek za 10-14 dni i mam nadzieję, że wtedy będziemy mieli lepsze informacje. Najważniejsze jest ludzkie życie i stabilność systemu zdrowia - przekonywał szef rządu.

>>> Austria. Rząd zakazuje noszenia przyłbic. "Nie są one tak skuteczne, jak maseczki"<<<

Z kolei prezes stowarzyszenia Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski w rozmowie z Radiem Zet podkreślił, że "obostrzenia muszą być silne, żeby mogły być krótkotrwałe". Jego zdaniem lżejsze restrykcje powinny być stosowane dopiero po silnych, które zatrzymają rozwój epidemii. Zauważa też, że "niestety będzie tak, że część obostrzeń - oczywiście tych lżejszych - zostanie z nami przez wiele miesięcy, a może i lat".

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek 23 października o 13 632 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem. Od czwartku zmarły 153 zakażone osoby, a 137 z nich miało choroby współistniejące. W ciągu ostatniej doby wyzdrowiało 2 888 zakażonych osób.

>>> Prof. Horban: Serdecznie pozdrawiam ruchy antyszczepionkowe. Tak właśnie wygląda świat bez szczepionek<<<