Protesty po wyroku TK ws. aborcji. Policja użyła gazu wobec protestujących przed domem Kaczyńskiego

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym przerywanie ciąży z powodu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodne z konstytucją, w wielu polskich miastach doszło do protestów. Najliczniej demonstrowano w Warszawie, gdzie przed domem Jarosława Kaczyńskiego policja użyła gazu.

Protestujący przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego najpierw zebrali się przed siedzibą TK, następnie przeszli pod biuro Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej. W nocy z kolei ruszyli pod dom Jarosław Kaczyńskiego, ale nie wszyscy tam dotarli. Jak podawało RMF FM, grupę kilkuset osób otoczył kordon policji.

Protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego

W okolicach domu szefa PiS zebrały się liczne siły policyjne. "Przed domem Jarosława Kaczyńskiego już nie jeden, a dwa kordony policjantów i ciasno zaparkowanych samochodów. W promieniu kilkudziesięciu metrów od willi strefa całkowicie zamknięta" - relacjonował Piotr Balinowski, reporter RMF FM. Wcześniej media informowały o pierwszych zatrzymaniach protestujących przez policję.

Policja nawoływała do przerwania protestu i rozejścia się do domów. Około północy policja użyła gazu łzawiącego. Później doszło do przepychanek. Przed godziną 2 w nocy protestujący zaczęli się rozchodzić. 

Policja o użyciu gazu: Rzucano kamieniami

Policja na Twitterze tłumaczy się z użycia gazu, Jak twierdzi, była odpowiedź na rzucanie przez protestujących kamieniami. "Policjanci zareagowali, gdy część osób zebranych na ul. Mickiewicza zaatakowała funkcjonariuszy, rzucając w nich kamieniami i usiłując przerwać policyjny kordon. W celu przywrócenia porządku użyto jednostkowo gazu pieprzowego i siły fizycznej" - czytamy. "Wcześniej wielokrotnie wzywano zgromadzonych do zachowania zgodnego z prawem i nie atakowania funkcjonariuszy. Wykorzystywano do tego celu urządzenia nagłaśniające, aby komunikaty były wyraźnie słyszane. Działania policjantów mają na celu zapewnienie porządku publicznego i są wyłącznie odpowiedzią na agresywne zachowanie części protestujących. W policjantów ponownie rzucano kamieniami" - przekonuje Komenda Stołeczna Policji. 

Zobacz wideo Oto do czego prowadzi całkowity zakaz aborcji. Salwador powinien być dla Polaków ostrzeżeniem

Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiada powtórzenie protestu w piątek. Podobne protesty w czwartek odbyły się w wielu dużych miastach w Polsce, m.in. w Poznaniu, Gdańsku czy Łodzi.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją RP. Orzeczenie zapadło większością głosów.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego powoduje załamanie się obowiązującego dotychczas tzw. kompromisu aborcyjnego, a może nawet doprowadzić do całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Kiedy może wejść w życie? - To orzeczenie oznacza jedno. Gdy tylko zostanie ono opublikowane w Dzienniku Ustaw, to od tego momentu przesłanka do legalnej aborcji związana z uszkodzeniem płodu oficjalnie zniknie z polskiego porządku prawnego - powiedziała w rozmowie z Onetem prof. Ewa Łętowska, sędzia TK w stanie spoczynku i była Rzeczniczka Praw Obywatelskich. I dodała, że "jeśli dana kobieta miała na konkretny dzień zaplanowany zabieg aborcji z powodu ciężkich wad płodu, a dzień wcześniej orzeczenie TK ukaże się w Dzienniku Ustaw, to ta kobieta już tego zabiegu legalnie nie przeprowadzi".