Covidowe być albo nie być rządu. Polacy coraz gorzej oceniają jego walkę z epidemią koronawirusa [WYKRES DNIA]

Przyspieszająca z każdym dniem epidemia koronawirusa staje się coraz poważniejszym problemem dla rządzących. Nie tylko logistycznym i ekonomicznym, ale także politycznym. Najnowsze sondaże pokazują, że Polacy tracą wiarę w to, że rząd poradzi sobie z kryzysem.

- Jesteśmy na pierwszej linii - przyznał premier Mateusz Morawiecki, pytany o pogarszającą się sytuację epidemiczną Polski.

Druga fala jest gigantycznym wyzwaniem

- wyraźnie podkreślił szef rządu.

Optymizmu w serca Polaków nie wlał też minister zdrowia Adam Niedzielski. Na poniedziałkowej konferencji prasowej powiedział wprost, że najgorsze dopiero przed nami.

Musimy się liczyć też ze scenariuszami najgorszymi, które będą się realizowały w postaci 15 tys. czy 20 tys. nowych przypadków dziennie jeszcze w tym tygodniu

- przyznał szef resortu zdrowia.

Zobacz wideo O działaniach rządu ws. epidemii krytycznie mówiła w "Porannej Rozmowie Gazeta.pl" dr Grażyna Cholewińska-Szymańska

Najnowsze dane spływające z Ministerstwa Zdrowia potwierdzają, że sytuacja epidemiczna w Polsce wciąż się pogarsza. 21 i 22 października odnotowaliśmy dwie kolejne najwyższe liczby nowych dobowych zakażeń koronawirusem - odpowiednio 10 040 oraz 12 107 przypadków. Co gorsza, 22 października padł też dobowy rekord zgonów spowodowanych COVID-19. Życie straciło aż 168 osób.

Patrząc na te liczby nie dziwią wyniki badania CBOS-u z przełomu września i października. Już wtedy 63 proc. respondentów przyznało, że boi się epidemii, a tylko nieco ponad jedna trzecia (36 proc.) deklarowała, że nie ma związanych z koronawirusem obaw. Rzecz w tym, że sondaż został przeprowadzony na przełomie września i października, czyli tuż przed potężnym wzrostem liczby zakażeń i zgonów, które obserwujemy obecnie.

Naturalnym jest, że pogarszająca się sytuacja epidemiczna oraz coraz większe zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków przekładają się na ich ocenę działań rządu w tym obszarze. Najnowszy sondaż pracowni SW Research dla "Rzeczpospolitej" nie pozostawia złudzeń: niemal 60 proc. Polaków jest zdania, że rządzący nie przygotowali państwa na jesienną falę zachorowań. Przeciwną opinię wyraża tylko 18,8 proc., a jeden na pięciu pytanych (21,3 proc.) nie ma w tej sprawie zdania.

embed

Patrząc na badania CBOS-u na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy widzimy z kolei sukcesywnie pogarszającą się ocenę pracy rządu w zakresie przeciwdziałania epidemii koronawirusa. Jeszcze w czerwcu dwie trzecie Polaków oceniało pod tym względem gabinet premiera Morawieckiego dobrze, a mniej niż co trzeci (29 proc.) badany krytycznie. W sierpniu widać już było zauważalną zmianę - odsetek pozytywnych ocen spadł do 57, a negatywnych wzrósł do 36 proc. Kolejne tąpnięcie dało się zauważyć na przełomie września i października, czyli wtedy, gdy CBOS przeprowadził najnowsze badanie opinii Polaków. Tym razem rząd dobrze oceniło już tylko 49 proc. respondentów; źle - aż 43. Znów: należy zaznaczyć, że sondaż został przeprowadzony przed falą drastycznych wzrostów liczby zakażeń i zgonów na COVID-19.

embed

Polacy dają jasno do zrozumienia, że właśnie walka z epidemią - i to na różnych polach - powinna być dzisiaj według nich absolutnym priorytetem rządzących. Dowodzą tego wyniki badania United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM. 56,7 proc. z nas uważa, że najważniejszym zadaniem rządu jest utrzymanie wydolności systemu ochrony zdrowia. 47,8 proc. badanych wskazuje na konieczność przeciwdziałania ekonomicznym skutkom epidemii. Na czwartym miejscu (25,7 proc. wskazań) znalazło się utrzymanie ciągłości działania szkół w czasie epidemii. Dopiero na dalszych miejscach odnajdujemy postulaty typowo polityczne - jak dekoncentracja rynku medialnego (10 proc.) czy realizacja konserwatywnej agendy światopoglądowej w obszarze edukacji (6,2).

embed
Codziennie akt oskarżenia jest wystawiany rządzącym poprzez rosnącą liczbę osób zakażonych, chorych oraz tych, którzy umierają. To poważny akt oskarżenia, którzy wysuwają nasi rodacy. Wysuwa rzeczywistość

- mówił 20 października w "Porannej Rozmowie Gazeta.pl" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Patrząc na powyższe badania, pokazujące zmieniające się nastroje społeczne, trudno odmówić mu racji.