TK zajmuje się aborcją. Protestują Polki i RPO. Posłanka PiS bezprawnie przedstawia stanowisko Sejmu?

Trybunał Konstytucyjny bada, czy zgodne z Konstytucją są przepisy zezwalające na aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. W trakcie rozprawy stanowisko Sejmu przedstawiała posłanka PiS, choć stanowisko nie zostało przyjęte przez właściwą komisję. Co więcej, posłanka potwierdziła, że izba pracuje nad ustawą całkowicie zakazującą aborcji.

Sprawa, którą w czwartek zajmuje się Trybunał Konstytucyjny, trafiła do niego pod koniec ubiegłego roku. Wówczas 119 parlamentarzystów z trzech klubów i kół poselskich - PiS, Konfederacji i PSL-Kukiz'15 - złożyło do TK wniosek o zbadanie zgodności obowiązujących przepisów aborcyjnych z konstytucją. Chodzi konkretnie o dopuszczanie aborcji ze względu na podejrzenie upośledzenia płodu lub nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. 

Protesty Polek i Rzecznika Praw Obywatelskich

Przeciwko zaostrzeniu i tak bardzo restrykcyjnej ustawy protestują tysiące Polek - w sieci i, w miarę możliwości, na ulicach. Przed Trybunałem odbywa się protest samochodowy, wcześniej Ogólnopolski Strajk Kobiet był przed TK w strojach z "Opowieści Podręcznej". 

Stanowisko w sprawie przedstawił też Rzecznik Praw Obywatelskich. W jego ocenie "ewentualna zmiana przepisów antyaborcyjnych winna być poprzedzona rzetelną, publiczną debatą, podczas której zainteresowane strony będą mogły przedstawić swoje racje". 

Rzecznik Praw Obywatelskich od lat monitoruje wywiązywanie się przez państwo z obowiązku zapewnienia realnego dostępu pacjentek do legalnych zabiegów przerywania ciąży. Analiza kolejnych sprawozdań Rady Ministrów z wykonywania oraz o skutkach stosowania w kolejnych latach ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, w tym najnowszego sprawozdania, obejmującego rok 2017 r., a także kolejnych skarg indywidualnych przekazywanych w tej sprawie RPO, wskazuje, że państwo już obecnie w sposób nienależyty zabezpiecza prawa pacjentek chcących skorzystać z legalnego zabiegu aborcji

- czytamy w oświadczeniu

Posłanka PiS bezprawnie przedstawia stanowisko Sejmu?

Jak zwraca uwagę Radosław Koba z biura legislacyjnego Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy, stanowisko Sejmu przedstawia w TK posłanka PiS Barbara Bartuś:

Komisja Ustawodawcza NIE przyjęła stanowiska w tej sprawie. Przegraliście głosowanie w tej sprawie 14:14. (...) posłanka Bartuś nie ma prawa przedstawiać stanowiska, które nie zostało przyjęte.

Prace nad całkowitym zakazem aborcji

Bartuś pytana o to, dlaczego Sejm sam nie podjął decyzji o wykreślenie z ustawy jednej z przesłanek, przyznała, że posłowie "pracują nad obywatelskim projektem całkowitego zakazu aborcji". Posłanka nie potrafiła jednak stwierdzić, na jakim etapie są obecnie pracę nad ustawą.

Również przedstawiciel wnioskodawców poseł Bartłomiej Wróblewski, pytany o to, czy uchylenie zapisu jest jedynym sposobem na rozwiązanie problemu, powiedział, że w kwestii aborcji "nigdy nie osiągniemy stanu, który uznamy za zadowalający".

Niewygodne sprawy spadają z wokandy

Jak pisał Jacek Gądek, w TK miały w tym tygodniu zapaść trzy politycznie istotne wyroki. Pierwszy dotyczył ustawy dezubekizacyjnej. Sprawa spadła jednak z wokandy. Podobnie stało się ze sprawą RPO. Tu sprawę odłożono oficjalnie z powodu choroby jednego z sędziów. 

Czy aborcja ze względu na ciężkie upośledzenie płodu jest zgodna z konstytucją? Wyrok ma zapaść w czwartek. Temat zaostrzenia - a de facto zakazania aborcji w Polsce (prawie wszystkie aborcje są dokonywane z uwagi na wady płodu) - rozsadza PiS od środka i jest dla partii bardzo niewygodny. Prezes TK, póki co, nie odwołała rozprawy, ale stoi ona pod znakiem zapytania

- pisał Gądek w środę. Sprawa aborcji nie została jednak przełożona.

Zobacz wideo Fogiel: Nie mamy planów zmiany ustawy antyaborcyjnej