Sejm przekłada głosowania ws. ustaw covidowch na czwartek. Przesunięte też głosowanie ws. RPO

Głosowania ustaw dot. walki z epidemią zostały przesunięte najpierw o kilka godzin, a ostatecznie - na czwartek. Wicemarszałek Ryszard Terlecki stwierdził, że wynika to ze "ślamazarnych" prac w komisji. Po raz kolejny przesunięto też głosowanie ws. wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich.
Zobacz wideo Morawiecki na mównicy sejmowej odtworzył nagranie z Budką. "Chciałbym zobaczyć te ekspertyzy"

Zaplanowane na dzisiaj w Sejmie głosowania zostały przeniesione na jutro. Chodzi między innymi o tak zwane ustawy covidowe, w tym delegowanie do pracy w szpitalach osób z wykształceniem medycznym oraz tak zwaną klauzulę dobrego Samarytanina.

Sejm ma zebrać się o godzinie 9.00, głosowania przewidziano od godziny 11.00. - Dziś nie odbędzie się głosowanie nad ustawą, ponieważ bardzo wolno, ślamazarnie prowadzone są prace w komisji zdrowia - powiedział cytowany przez TVP Info wicemarszałek Ryszard Terlecki.

W czasie środowej debaty o ustawach covidowych i informacji premiera nt. przygotować do drugiej fali epidemii w Sejmie doszło do ostrych dyskusji i awantur. Po wystąpieniu premiera Morawieckiego na mównicę sejmową wszedł przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka, który zarzucił szefowi rządu kłamstwa. - Pan jest zadowolony z siebie i mówi pan te wszystkie kłamstwa od sześciu miesięcy. Ostatnio było 900 respiratorów, teraz 3 tys. Gdzie je kupiliście? Od tego handlarza co respiratory? - mówił. 

Mateusz Morawiecki wrócił na mównicę w trybie sprostowania. Wyliczał, ile łóżek było w szpitalach za czasów rządów PO i jakie nakłady przeznaczano wówczas na służbę zdrowia. Wyciągnął także telefon i odtworzył nagranie z Borysem Budką, który mówił wiosną, że zgodnie z ekspertyzami należy przesunąć wybory prezydenckie na jesień. Później na mównicy poseł PO Piotr Borys pokazywał na tablecie nagranie z Morawieckim, który latem przekonywał, że "nie trzeba się bać wirusa". To nagranie pokazywał też poseł Konfederacji Artur Dziambor. 

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział w Sejmie, że konieczne jest zwiększenie obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. Zaznaczył, że wprowadzane ograniczenia "są hamulcem rozwoju wykładniczego pandemii". Mają też ochronić system opieki zdrowotnej. 

Niedzielski powiedział, że przy takim dobowym poziomie liczby zachorowań, każdego dnia do szpitala będzie trafiać od 2 do 3 tysięcy pacjentów, a 10 do 20 procent z nich będzie potrzebowało respiratora.

Kolejny raz przesunięte głosowanie ws. RPO

Harmonogram jutrzejszych prac Sejmu przewiduje też głosowanie mające na celu wybór rzecznika praw obywatelskich.

Jedyną kandydatką na następczynię Adama Bodnara, którego kadencja skończyła się 9 września tego roku jest Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Poparło ją kilkaset organizacji społecznych, ale została ona negatywnie zaopiniowana przez sejmową komisję sprawiedliwości i praw człowieka. Głosowanie w sprawie RPO zostało przełożone po raz czwarty.

Na kilka godzin przed (ostatecznie przełożonym) głosowaniem Rudzińska-Bluszcz opublikowała apel do posłów i posłanek oraz marszałka Sejmu. "Mimo tego że jestem jedyną ubiegającą się o to stanowisko kandydatką, nie będę miała okazji przedstawić swojej wizji urzędu na sali plenarnej. Spotkałam się z Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka, ale ponad miesiąc temu - w czasach pandemii, kryzysu wydaje się to inną epoką" - napisała.