Terlecki zadzwonił z Sejmu do Kaczyńskiego. "Słyszę, że pan prezes już jedzie. Sprawdzamy kworum"

Jarosław Kaczyński, podobnie jak 27 innych posłów Klubu Parlamentarnego PiS, nie wziął udziału w głosowaniu, przez co opozycji udało się przesunąć obrady na środę. Być może tym razem prezes PiS nie odebrał telefonu od Ryszarda Terleckiego. Podczas poprzednich obrad wicemarszałek zadzwonił do prezesa, by poinformować go, że właśnie sprawdzane jest kworum.

Specjalne posiedzenie Sejmu rozpoczęło się we wtorek po godz. 10 i planowo miało zakończyć się jeszcze tego samego dnia. Jednak w trakcie głosowania nad wnioskami formalnymi, posłowie przegłosowali również wniosek o odroczenie obrad, złożony przez Koalicję Obywatelską.

Szef Klubu Parlamentarnego KO Cezary Tomczyk argumentował, że parlamentarzyści nie mieli czasu, by zapoznać się z projektem ustawy wprowadzającym m.in. obowiązek noszenia maseczek, podwyżki dla medyków walczących z epidemią czy ułatwienia w przyjmowaniu do pracy w polskich szpitalach lekarzy spoza Unii Europejskiej.

>>>Komentarze po przegranym przez PiS głosowaniu. "Terlecki zrugał KO, że śmiała wygrać głosowanie"

Zobacz wideo Prezes PSL krytycznie o działaniach prezydenta Andrzeja Dudy

Terlecki zadzwonił do Kaczyńskiego w trakcie poprzedniego posiedzenia Sejmu. "Słyszę, że pan prezes już jedzie"

Głosowanie nie przebiegło po myśli Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ aż 28 posłów KP PiS nie było obecnych na sali. Wśród głosujących zabrakło m.in. prezesa PiS i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Sukces opozycji wyraźnie zdeprymował prowadzącego obrady wicemarszałka Ryszarda Terleckiego. Tym razem nie potrafił on "zdyscyplinować" posłów partii rządzącej, choć jeszcze w trakcie poprzedniego posiedzenia Sejmu, które odbyło się na początku października, o obecność na sali plenarnej dopytywał samego... prezesa PiS. 

Słychać to na nagraniu z sejmowych kamer opublikowanym przez Wirtualną Polskę. Tuż przed głosowaniem nad wnioskami formalnymi Terlecki wyłączył mikrofon i sięgnął po telefon i zadzwonił do Kaczyńskiego, by przypomnieć mu o obowiązkach parlamentarzysty.

- Dzień dobry. O, słyszę, że pan prezes już jedzie. Sprawdzamy kworum, tak że na spokojnie - zaczął rozmowę Terlecki. 

- Jeszcze jest czas... - uspokajał po chwili. - No, podobno jest źle, podobno jest źle. Znaczy dziś... No wiem, wiem. Dzisiaj jest to samo - stwierdził wicemarszałek. Jak słychać, dyscyplina wśród posłów PiS szwankowała nie tylko podczas wtorkowego, przegranego głosowania. 

Nagranie może obejrzeć poniżej: