"Przyłębska już nie ogarnia Trybunału". Bunt własnych sędziów to rosnące ryzyko dla PiS

Trybunał Konstytucyjny stał się "trzecią izbą parlamentu", w której PiS nie ma większości, choć na 15 osób w nim zasiadających aż 14 to nominaci obozu rządzącego. Wedle naszych informacji, już nawet prof. Krystyna Pawłowicz ma dość obcesowości i metod prezes Julii Przyłębskiej. Brak kontroli nad TK to rosnące ryzyko dla PiS.

Zobacz nagranie. Sasin mówi o braku woli pracy części lekarzy. Arłukowicz: To jest skandal:

Zobacz wideo

Poseł PiS: - Napięcia w Trybunale są wywoływane przez Przyłębską - to jest główny problem. Sędziowie chcieliby być sędziami, a więc żeby były rozprawy i wyroki. Chcieliby, aby wszystko odbywało się zgodnie ze sztuką.

"Trzecia izba parlamentu"

Gdy w 2015 r. nastało przesilenie i rządy objęło Prawo i Sprawiedliwość, to Jarosław Kaczyński zarzucał Platformie, że ta chciała uczynić z TK "trzecią izbę parlamentu", która by wyrzucała do kosza ustawy PiS.

Wizję "trzeciej izby" zrealizował jednak sam prezes PiS, ale stracił nad Trybunałem kontrolę. Dziś widać to dobitnie.

Znikające rozprawy

W tym tygodniu miały zapaść trzy politycznie istotne wyroki TK.

Pierwszy: Czy ustawa dezubekizacyjna jest konstytucyjna? Sprawa spadła z wokandy. Powód? Orzekać miał skład pełny, a więc wszystkich 15 sędziów (a na pewno nie mniej niż 11). PiS oczekuje wyroku, że ustawa jest OK. Wśród sędziów TK nie ma jednak pewnej większości dla takiego orzeczenia. Przyłębska sprawę odłożyła na później.

Drugi: Co z obsadą stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich, skoro kadencja Adama Bodnara się skończyła? Sprawa spadła z wokandy, oficjalnie z powodu choroby jednego z sędziów. Obowiązują - do tej pory nie kwestionowane - przepisy, że RPO pozostaje na urzędzie aż do dokonania wyboru następcy przez Sejm i Senat. PiS oczekuje, aby TK uznał, że RPO odchodzi, a nie kontynuuje urzędowanie.

Trzecia: Czy aborcja ze względu na ciężkie upośledzenie płodu jest zgodna z konstytucją? Wyrok ma zapaść w czwartek. Temat zaostrzenia - a de facto zakazania aborcji w Polsce (prawie wszystkie aborcje są dokonywane z uwagi na wady płodu) - rozsadza PiS od środka i jest dla partii bardzo niewygodny. Prezes TK, póki co, nie odwołała rozprawy, ale stoi ona pod znakiem zapytania.

Pełny skład przeciw Przyłębskiej

W dwóch sprawach (dezubekizacja i aborcja) orzekać mają pełne składy TK. A nad większością sędziów Przyłębska nie ma kontroli. Bunt w TK jest faktem. To, co prezes TK jest w stanie przeforsować, to jedynie wyroki po myśli PiS wydawane przez składy "piątkowe" lub "trójkowe" - wtedy opiera się na lojalnych sędziach, których wyznacza do składu.

Brak większości w pełnym składzie TK to dla Przyłębskiej i PiS coraz większy problem. Bo w jakich sprawach orzeka pełny skład TK? Tych najważniejszych: dotyczących sporów kompetencyjnych pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa i wniosków prezydenta o kontrolę prewencyjną ustawy (przed jej podpisaniem) oraz gdy odstępuje się od poglądu wyrażonego w przeszłości przez pełny skład. I w sprawach "o szczególnej zawiłości".

Przyłębska nie ma w TK większości sędziów po swojej stronie, więc, chcąc uniknąć blamażu, korzysta z "zamrażarki" - po prostu zdejmuje z wokandy sprawę i odkłada na później. Tak - ponownie - zrobiła z ustawą dezubekizacyjną. Obalenie przez TK tej ustawy byłoby ciosem w samo sedno narracji PiS o dziejowej sprawiedliwości wymierzonej przez tę formację byłym funkcjonariuszom aparatu represji PRL w postaci obniżenia im emerytur.

"Na złość Przyłębskiej"

15 sędziów TK to dziś skłócona ferajna, nad którą prezes Julia Przyłębska nie panuje. Poseł PiS: - Przyłębska? Ona już nie ogarnia Trybunału. Sama zbuntowała sędziów przeciwko sobie. Sama ich, przez własne metody kierowania TK, zbuntowała przeciwko sobie. Niektórzy sędziowie już działają wręcz po złości na Przyłębską.

Przyjrzymy się wszystkim osobom zasiadającym w TK. 

Zbigniew Jędrzejewski jest jawnym buntownikiem.

Leon Kieres to ostatni "stary" sędzia, czyli niewybrany głosami PiS w Sejmie. Chce on dokończyć 9-letnią kadencję.

Mariusz Muszyński - z Przyłębską się już nienawidzą. Historia ich relacji jest zadziwiająca. To Muszyński wylewnie i kwiatami witał Julię Przyłębską w progu TK. To Muszyńskiemu prezeska de facto oddała kierowanie Trybunałem. Dziś ta zażyłość to przeszłość. Nieoficjalne informacje mówią, że Muszyński - w przeszłości agent służb specjalnych - jest zwolennikiem złagodzenia ustawy dezubekizacyjnej, a to jest wbrew Nowogrodzkiej.

Krystyna Pawłowicz jest ekscentryczna i radykalna. Wedle naszych informacji już nawet Pawłowicz ma dość aroganckich rządów Julii Przyłębskiej. - Zbuntowała się przeciwko Przyłębskiej - przekonuje nas polityk PiS. Niemniej, Pawłowicz była "jastrzębiem" z prawego skrzydła PiS i trudno się spodziewać, by dokonała ideowej wolty. W sprawie aborcji ze względu na wady płodu można być pewnym, że Pawłowicz optuje za zakazem takiej aborcji, choć Jarosław Kaczyński zawsze blokował takie zaostrzenie przepisów.

Stanisław Piotrowicz - lojalista PiS. Kropka.

Justyn Piskorski - bardzo konserwatywny i niesterowalny. - On ma teraz 49 lat. Gdy skończy mu się kadencja sędziego Trybunału, to będzie miał 55. Gdzieś musi wtedy wrócić, a jest z Poznania. Nie może sobie pozwolić na to, że skończy z opinią człowieka, który był sługusem kiepskiej sędzi, magister Przyłębskiej. W Poznaniu [stamtąd pochodzi też Przyłębska] wszyscy doskonale wiedzą, że Przyłębska jest beznadziejna - mówi osoba z polityki, która zna się z Piskorskim.

Piotr Pszczółkowski - otwarty buntownik. Miał ambicję być prezesem TK, ale mu się nie udało. Wskazanie go do TK - a był powiernikiem prezesa PiS po katastrofie smoleńskiej jako jego pełnomocnik - to wielki zawód Kaczyńskiego.

Bartłomiej Sochański - w TK ledwo od kilku miesięcy, człowiek związany z PiS, stanowisko w Trybunale to dla niego "emeryturka".

Jakub Stelina - ma opinię świetnego prawnika, nominat Jarosława Gowina. Były dziekan wydziału prawa Uniwersytetu Gdańskiego.

Wojciech Sych - w TK od zaledwie roku, dzięki PiS-owi zrobił zawrotną karierę. Jest zatem dobrym kandydatem na lojalistę.

Michał Warciński - wierny PiS-owi i Przyłębskiej.

Rafał Wojciechowski - świeży w TK, miał rekomendację Gowina.

Jarosław Wyrembak - jeden z największych buntowników. Mimo iż jest nominatem PiS, to wzywał Przyłębską do dymisji i zarzucał jej łamanie prawa.

Andrzej Zielonacki - nie ma wielkiego dorobku zawodowego, ale problemy dyscyplinarne już miał. Nie należał do PiS, ale działał w Akademickich Klubach Obywatelskich im. Lecha Kaczyńskiego.

Rok do odejścia ostatniego "starego" sędziego

Za niespełna rok - w lipcu 2021 r. - skończy się kadencja ostatniego sędziego, który nie jest nominatem PiS, Leona Kieresa. Nawet wtedy, gdy cała piętnastka będzie miała namaszczenie od obozu rządzącego, to nie będzie on miał większości w TK. - Sędziowie się pourywali - nie kryje w rozmowie z nami jeden z parlamentarzystów PiS.