Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o Funduszu Medycznym. Opozycja: To bubel prawny

We wtorek 20 października prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o Funduszu Medycznym. Dzięki niemu na ochronę zdrowia ma zostać przeznaczonych dodatkowo co najmniej 4 mld zł rocznie. Zdaniem opozycji to czysto PR-owy zabieg, który realnie nie pomoże pacjentom.

Ustawa o Funduszu Medycznym powstała z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy. Projekt trafił do Sejmu w czerwcu 2020 roku, a posłowie przyjęli go zdecydowaną większością głosów. Rozwiązania opisane w ustawie mają ułatwić dzieciom i starszym pacjentom dostęp odpowiednich świadczeń w nowoczesnych szpitalach, a w razie potrzeby także za granicą.

Andrzej Duda o Funduszu Medycznym: Mam nadzieję, że będzie to ratunek dla dzieci

Podpisana przez prezydenta ustawa zakłada, że każdego roku na ochronę zdrowia przeznaczonych będzie co najmniej 4 mld zł dodatkowo. Andrzej Duda stwierdził, że jest to "element dopełniający system". - Taka jest jego rola. Po to, aby każdy miał tę potencjalną możliwość znalezienia wsparcia, opieki i ratunku w trudnych sytuacjach. Mam nadzieję, że będzie to ratunek dla dzieci, a przede wszystkim ulga dla skołatanych trudną sytuacją rodziców - podkreślił Andrzej Duda.

Pieniądze z Funduszu Medycznego mają zostać przeznaczone na:

  • profilaktykę, wczesne wykrywanie, diagnostykę i leczenie chorób cywilizacyjnych, w tym chorób nowotworowych i chorób rzadkich;
  • lepszą infrastrukturę ochrony zdrowia;
  • dostęp do wysokiej jakości świadczeń opieki zdrowotnej;
  • rozwój systemu opieki zdrowotnej przez koncentrację działań wokół pacjenta i jego potrzeb, ze szczególnym uwzględnieniem poprawy jakości życia pacjentów i ich rodzin;
  • ułatwienie dzieciom i innym pacjentom cierpiących na choroby rzadkie i nowotworowe dostępu do leczenia w nowoczesnych szpitalach, a w razie konieczności - także poza granicami Polski.

Nowe przepisy wejdą w życie 30 dni po ich ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Dodatkowe środki na ochronę zdrowia, jakie przewiduje ustawa, mają zostać wpisane w przyszłoroczny budżet kraju. 

Fundusz Medyczny już wcześniej krytykowany był przez polityków opozycji. Posłowie nazywali go "bublem prawnym, pisanym na potrzeby prezydenckiej kampanii wyborczej". Podobne zdanie przedstawił prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego Krzysztof Kopeć wskazując, że nie można zabrać jednym pacjentom, by dać na świadczenia innym. - Mamy do czynienia z PR-owym zabiegiem, który nie ma nic wspólnego z faktyczną poprawą. Nie macie już żadnych rezerw, a stan finansów publicznych jest opłakany - mówił Jerzy Hardie-Douglas z KO.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Najgorsze rozegrało się w momencie otwarcia szkół