Wąsik o zarzutach córki Giertycha wobec CBA. "Jeśli tak uważa, niech zawiadomi prokuraturę"

- Jestem pewien, że funkcjonariusze zachowywali się zgodnie z procedurami i że wykonywali czynności w sposób odpowiedni i niezwykle kulturalny - powiedział wiceszef MSWiA Maciej Wąsik w rozmowie z telewizją wPolsce.pl, odnosząc się do zarzutów kierowanych pod adresem agentów CBA przez żonę i córkę Romana Giertycha. Wąsik podkreślił również, że jeśli Maria Giertych rzeczywiście uważa, że padła ofiarą molestowania, powinna złożyć zawiadomienie do prokuratury.

W ubiegłym tygodniu żona Romana Giertycha - Barbara Giertych - zarzuciła funkcjonariuszom CBA, którzy brali udział w przeszukaniu domu, że "kierowali niedwuznaczne propozycje i robili seksistowskie uwagi " pod adresem jej córki. 

Zobacz wideo Kulisy wejścia CBA do PZPN-u

Żona Giertycha zarzuciła CBA niedwuznaczne propozycje funkcjonariuszy wobec córki

Skoro CBA działało zgodnie z procedurami to proszę mi wyjaśnić zgodnie z którą procedurą działali funkcjonariusze CBA, którzy robili niedwuznaczne propozycje i zachowywali się w sposób seksistowski w stosunku do mojej córki?

- napisała na Twitterze żona Giertycha.

Głos w sprawie zabrała też Maria Giertych. "Na przykład: jeden z funkcjonariuszy CBA zaoferował, że zostanie po przeszukaniu aby mi pomóc posprzątać i że przekonam się że on jest miły. Chwilę później mój Tata stracił przytomność. Czy tak wygląda działanie Państwa i jego służb?" - pytała na Twitterze.

W odpowiedzi na te zarzuty Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych, stwierdził, że jest to kolejna próba "oczernienia CBA". "Córka Romana G. w rozmowie z mediami mówiła, że "agenci CBA zachowują się profesjonalnie" [...], Ryszard K. w innej stacji mówił to samo. Ale na TT można napisać wszystko - odpowiedział Żaryn. Rzecznik zaznaczył też, że czynności były prowadzone zgodnie ze standardami. "Nikt nie zgłosił takich uwag do protokołu, a Pani córka w rozmowie z mediami mówiła, że "agenci CBA zachowują się profesjonalnie". Ma Pani jakaś wiedzę i dowody proszę kierować sprawę do prokuratury" - dodał Stanisław Żaryn. Maria Giertych przekazał później, że jej wypowiedź o "profesjonalizmie" funkcjonariuszy CBA padła "PRZED opisywaną sytuacją".

Wąsik o zarzutach Marii Giertych pod adresem CBA: Jeżeli tak uważa, to niech złoży zawiadomienie do prokuratury

O oskarżenia kierowane pod adresem CBA zapytano Macieja Wąsika, wiceszefa MSWiA i  sekretarza Kolegium do Spraw Służb Specjalnych, który gościł w telewizji wPolsce.pl.

- Jestem pewien, że funkcjonariusze zachowywali się zgodnie z procedurami i że wykonywali czynności w sposób odpowiedni i niezwykle kulturalny. Zresztą dała temu wyraz sama córka mecenasa Romana Giertycha, gdy na gorąco udzielała wywiadów. Później stwierdziła, za pomocą mediów społecznościowych, że była w pewien sposób molestowania. Moim zdaniem jest to niemożliwe, ale jeżeli tak uważa, to niech złoży zawiadomienie do prokuratury - powiedział Wąsik.

- Wiem, że ze względu na pewną ostrożność procesową, wszystkie czynności były dokumentowane, także w postaci nagrań audio i wideo. Będzie można zweryfikować, kto mówi prawdę i czy przypadkiem te zarzuty nie są próbą odsunięcia uwagi opinii publicznej od istoty sprawy - zapewnił. 

Sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych stwierdził również, że w przypadku przeszukania w domu Romana Giertycha służby poczyniły jeszcze bardziej staranne przygotowania, wiedząc o tym, że "ta czynność będzie wykonywana u osoby, której zatrzymanie może wzbudzić medialne wzmożenie".

Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy CBA, w związku z podejrzeniem o wyprowadzenie i przywłaszczenie około 92 milionów złotych ze spółki deweloperskiej Polnord, Roman Giertych trafił do szpitala. Za zarzuty postawione przez prokuraturę grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.