Komentarze po przegranym przez PiS głosowaniu. "Terlecki zrugał KO, że śmiała wygrać głosowanie"

"Jeśli nie możesz pomóc to chociaż nie przeszkadzaj. Politykierstwo wygrało dziś ze zdrowiem" - napisał na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski po tym, jak w Sejmie opozycji udało się odroczyć obrady Sejmu o jeden dzień. Polityczni oponenci Prawa i Sprawiedliwości podkreślają natomiast, że w przegranym przez partię rządzącą głosowaniu udziału nie wzięli m.in. premier Mateusz Morawiecki i prezes Jarosław Kaczyński.

Specjalne posiedzenie Sejmu rozpoczęło po godz. 10 i planowo miało zakończyć się jeszcze tego samego dnia. Jednak w trakcie głosowania nad wnioskami formalnymi, posłowie przegłosowali również wniosek o odroczenie obrad, złożony przez Koalicję Obywatelską. Szef Klubu Parlamentarnego KO Cezary Tomczyk argumentował, że parlamentarzyści nie mieli czasu, by zapoznać się z projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 - ten wpłynął bowiem do Sejmu w poniedziałek wieczorem.

W zapisach ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości znalazły się m.in. kary za nieużywanie maseczek, podwyżki dla medyków walczących z epidemią koronawirusa czy ułatwienia w przyjmowaniu do pracy w polskich szpitalach lekarzy spoza Unii Europejskiej.

>>>Koronawirus. Co znalazło się w ustawie autorstwa PiS?

Zobacz wideo Zaskoczony Terlecki krytykuje KO za przegłosowany wniosek o odroczenie obrad Sejmu. "Obstrukcja sejmowa opozycji totalnej tym razem odniosła sukces"

Obrady Sejmu odroczone do środy. W głosowaniu nad wnioskiem opozycji udziału nie wzięli m.in. Kaczyński i Morawiecki

Prowadzący obrady wicemarszałek Terlecki zwołał Konwent Seniorów, jednak nie udało się już "anulować" wyniku głosowania. - Opozycja, a ściśle mówiąc Platforma Obywatelska chce zablokować przyjęcie ustawy, na którą czekają Polacy - ocenił Terlecki. Ostatecznie obrady zostały przesunięte na środę rano.

Działanie opozycji okazało się skuteczne, ponieważ w głosowaniu nad wnioskiem nie wzięło udziału 28 posłów Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nieobecnych byli m.in.: prezes partii i wicepremier Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro czy szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. 

Opozycja przegłosowała wniosek o odroczenie obrad Sejmu. "Lenistwo wygrało z pracą u posłów PiS"

W mediach społecznościowych pojawiły się już pierwsze polityczne komentarze po tym, jak opozycji udało się wygrać głosowanie nad przełożeniem obrad sejmu. Głos zabrał m.in. minister zdrowia Adam Niedzielski. 

"Jeśli nie możesz pomóc to chociaż nie przeszkadzaj. Politykierstwo wygrało dziś ze zdrowiem" - ocenił Niedzielski. 

"Lenistwo wygrało z pracą u posłów PiS. Dzięki temu opozycja będzie mogła dłużej i merytorycznie popracować nad ustawą!" - odpowiedział w komentarzu Maciej Gdula, poseł Lewicy

"Kaczyński, Morawiecki, Gowin i Ziobro zgadzają się, że głosowanie ustaw kilkanaście godzin po ich zgłoszeniu to patologia" - to z kolei komentarz Marcina Bosackiego, senatora Koalicji Obywatelskiej.

"Marszałek Terlecki zrugał KO za to że śmiała wygrać głosowanie. Mieli 6 miesięcy na przygotowanie się do 2 fali ale chcieli nadzwyczajną ustawę przepchnąć w 12 godz. Opór wywołał wściekłość" - napisał poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz.

"Swoją droga to dość bezczelne, żeby wygrywać głosowanie nie mając większości" - ironizował na Twitterze Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka". 

"Po pół roku trwania pandemii, rządzący wrzucają w poniedziałek wieczorem projekt ustawy pandemicznej, po czym obrażają się, że opozycja śmie chcieć go przeczytać. Praca 'ramię w ramię' nie polega jednak na przyjmowaniu hurtem wszystkiego przez wszystkich" - ocenił Konrad Piasecki, dziennikarz TVN24.