Obrońca Giertycha informuje o groźbach telefonicznych. "Usłyszałem: chcesz wisieć na drzewie?"

Obrońca Romana Giertycha Jakub Wende poinformował, że w piątek podczas wizyty w szpitalu u swojego klienta otrzymał groźny telefoniczne. "Właśnie zadzwonił do mnie telefon. Numer cypryjski. Usłyszałem - "Wende ty s......u chcesz wisieć na drzewie?" - poinformował.

Roman Giertych nadal przebywa w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie - w piątek usłyszał zarzuty, a prokuratura poinformowała o zamiarze jego przesłuchania. Obecni podczas czynności procesowych obrońcy Giertycha i przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich alarmują, że był on nieprzytomny, gdy przedstawiano mu zarzuty. Prokuratura twierdzi, że jego stan zdrowia pozwalał na przeprowadzenie czynności w szpitalu.

Czytaj więcej: Obrońcy: "Giertych nieprzytomny podczas stawiania zarzutów". Przedstawicielka RPO: Nie poznał mnie

Obrońca Giertycha informuje o groźbach telefonicznych pod swoim adresem. "Zadzwonił telefon, numer cypryjski"

Wraz z Giertychem w szpitalu był jego obrońca, Jakub Wende - w piątek wieczorem poinformował on, że podczas pobytu w placówce odebrał telefon z pogróżkami.

"Jestem cały czas w szpitalu u klienta Romana Giertycha. Właśnie zadzwonił do mnie telefon. Numer cypryjski. Usłyszałem - "Wende ty s......u chcesz wisieć na drzewie?” - napisał na Twitterze.

W kolejnym wpisie dodał: "Zostałem poproszony o opublikowanie screenu potwierdzającego, że telefon został do mnie wykonany. Zatem proszę uprzejmie. Nadto w poniedziałek złożę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dziękuje za dobre słowa" oraz "Tym, którzy nadal poddają w wątpliwość moją prawdomówność, przekazuję kolejny screen, tym razem identyfikujący rodzaj połączenia oraz czas jego trwania. Pozostałe informacje przekaże organom ścigania". Zamieścił też zdjęcia, na których widać połączenie przychodzące z zagranicznego numeru.

Do słów obrońcy Romana Giertycha odniósł się zastępca szefa MSWiA, Maciej Wąsik. "Panie mecenasie, proszę o złożenie stosownego zawiadomienia. Policja dołoży wszelkich starań, by ustalić sprawcę" - napisał.

W innym wpisie Wąsik zasugerował, że Roman Giertych symulował zły stan zdrowia podczas czynności procesowych z udziałem prokuratury w sali szpitalnej.

"Wchodzi zastępca Adama Bodnara - Roman Giertych przytomny, wchodzi obrońca nadal przytomny. Wchodzi prokurator - Roman Giertych traci świadomość. Nie z nami te numery" - napisał.

Zobacz wideo Co dalej z zawieszonymi posłami PiS? "Żadna kara nie trwa wiecznie"