Roman Giertych zemdlał w trakcie przeszukania w jego domu. Jest komentarz służb

Funkcjonariusze CBA najpierw zatrzymali Romana Giertycha, a później przez wiele godzin prowadzili przeszukanie w jego domu w Józefowie. W pewnym momencie obecny na miejscu mecenas zemdlał i został przetransportowany karetką do szpitala. Jak informuje rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych, stan byłego wicepremiera jest dobry.

Maria Giertych, córka Romana Giertycha, przekazała dziennikarzom, że jej ojciec w pewnym momencie udał się do łazienki w asyście funkcjonariusza CBA. Wtedy właśnie miał stracić przytomność. Do domu znanego mecenasa wezwano karetkę, która przetransportowała go do szpitala. 

Zobacz wideo Kulisy wejścia CBA do PZPN-u

Roman Giertych zemdlał w trakcie przeszukania we własnym domu. CBA poinformowało o jego stanie zdrowia

"Tata trafił do szpitala po tym jak zemdlał w obecności funkcjonariusza CBA w łazience. Wcześniej czuł się dobrze i mówił, że po jego odpowiedzi 'nie' na pytanie funkcjonariuszy o to czy ma myśli samobójcze wybuchli oni śmiechem. Nie chcę myśleć, co się stało. Dziękuje za wsparcie" - informowała na Twitterze Maria Giertych. 

W sprawie incydentu, do którego doszło w domu znanego mecenasa, krótki komunikat wydał Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych.

W związku z doniesieniami medialnymi informuję, że stan zdrowia zatrzymanego przez CBA Romana G. jest dobry. W tej chwili wykonywane są rutynowe badania lekarskie

- przekazał Żaryn. 

W rozmowie z Onetem działania CBA skomentował mec. Mikołaj Pietrzak, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej. - W Polsce widzimy, że zatrzymania są notorycznie nadużywane. Gdyby postępowano inaczej, można byłoby uniknąć zagrożenia związanego ze stresem pojawiającym się w czasie zatrzymania, z którego mogą wynikać z kolei zagrożenie dla zdrowia i życia zatrzymanego - tłumaczył. 

- Z tego, co wiem, po utracie przez niego przytomności i przewiezieniu go karetką do szpitala, nadal trwają przeszukania jego domu, mimo że znajdują się tam dokumenty objęte tajemnicą obrończą. Jeśli tak jest, jest to praktyka niedopuszczalna, a organy śledcze natychmiast powinny czynności przerwać i nie zabezpieczać materiałów objętych tajemnicą - podkreślił Pietrzak.