Szef AGROunii o Dudzie: "Powiedział, że myśli jak my, ale boi się postawić weta". Miał sugerować strajk

Lider AGROunii Michał Kołodziejczak zrelacjonował rozmowę z prezydentem Andrzejem Dudą, którą odbył jeszcze przed przyjęciem przez Sejm "Piątki dla zwierząt". - Prezydent Andrzej Duda zachował się jak słaby polityk. Powiedział, że myśli jak my, ale boi się postawić weta, bo boi się, że zostanie ono przegłosowane przez Sejm - powiedział w RMF FM. Jak dodał, Andrzej Duda miał powiedzieć, że "jeżeli będą strajki, to może to cokolwiek zmieni".

Michał Kołodziejczak z AGROunii w rozmowie z RMF FM skomentował ostatnie protesty rolników w Warszawie. Odniósł się też do jego spotkania z Andrzejem Dudą, które odbyło się 30 września za zamkniętymi drzwiami w ramach negocjacji z rolnikami przed przyjęciem przez Sejm "Piątki dla zwierząt" (Duda spotkał się wówczas także z przedstawicielami Porozumienia Rolniczego i z delegacją Komitetu Protestacyjnego Rolników). 

Zobacz wideo Zaprzysiężenie nowych ministrów. Duda zdjął rękawiczkę specjalnie dla Kaczyńskiego. Prezes schował maseczkę do kieszeni i na długo zapomniał o ponownym jej włożeniu

Lider AGROunii o rozmowie z Dudą. "Powiedział, że myśli jak my, ale boi się postawić weta"

- Prezydent Andrzej Duda zachował się jak słaby polityk w ostatniej rozmowie - powiedział, że myśli jak my, ale boi się postawić weta, bo boi się, że zostanie ono przegłosowane przez Sejm - powiedział Kołodziejczak. Jak dodał, Duda wskazał rolnikom - choć nie wprost - pewien kierunek działania. 

Ale prezydent Duda powiedział, że możemy w jeden sposób cofnąć ustawę - organizując dużo strajków i manifestacji. Jak on to powiedział, jest to ideologia, którą wprowadzają politycy, a z ideologią bardzo trudno walczyć na argumenty. Powiedział, że bardzo trudno będzie nam rozmawiać na rzeczowe argumenty i powiedział, że jeżeli będą strajki, to może to cokolwiek zmieni. Nie mówię, że prezydent mówił, żeby coś robić, ale jestem rozumnym człowiekiem i potrafię czytać między wierszami

- opisał w RMF FM Kołodziejczyk.

Podkreślił, że podpisanie "Piątki dla zwierząt" przez prezydenta sprawi, że rolnicy "będą bardzo mocno uderzać w urzędy państwowe, te najwyższe". - Chociaż nie będę przepraszał ludzi za to, że muszą stać w korkach - za to muszą przepraszać politycy - podkreślił, zapowiadając też protesty na przyszły tydzień.