RCB zachęcało do udziału w wyborach, ale nie wysyła SMS-ów o epidemii. "W Gdańsku za rząd zrobiło to miasto"

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie wysyła SMS-ów na temat rozszerzenia stref żółtej i czerwonej na kolejne powiaty. Nie podoba się to jednej z posłanek KO, która pyta o "funkcjonowanie zarządzania kryzysowego w rządzie PiS".

Na to, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie wysyła SMS-ów o rozszerzeniu stref żółtej i czerwonej na kolejne powiaty, zwróciła uwagę posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Pomaska. Polityczka przypomniała jednocześnie, że RCB zachęcało obywateli do brania udziału w wyborach prezydenckich, zapewniając, że osoby starsze, niepełnosprawne i w ciąży będą mogły oddać głos bez kolejki.

"Pamiętacie alert RCB dzień przed wyborami? Rząd potrafił zachęcać do udziału w wyborach, a nie potrafi poinformować o zagrożeniu epidemią? W Gdańsku za rząd zrobiło to Miasto. Ale warto spytać o funkcjonowanie zarządzania kryzysowego w rządzie PiS" - napisała Pomaska.

Zobacz wideo Czy dalsze wzrosty liczby zakażeń koronawirusem są nieuniknione?

RBC wysyłało SMS-y o wyborach. Aktualizacje o epidemii pojawiają się na jego stronie

Posłanka KO dołączyła do wpisu dwa zrzuty ekranu z telefonu. Pierwszy z nich przedstawia SMS-a od RCB, który wysłano 11 lipca, a więc dzień przed wyborami prezydenckimi.

II tura wyborów w niedzielę 12.07. Osoby 60+, kobiety w ciąży oraz osoby niepełnosprawne będą mogły głosować w komisjach wyborczych bez kolejki

- czytamy w wiadomości.

Drugi SMS to informacja wysłana przez gdański samorząd w sobotę 3 października, czyli w dniu, w którym miasto to dołączyło do żółtej strefy. W wiadomości znajduje się przypomnienie, że mieszkańcy Gdańska powinni zachować dystans, zasłaniać usta i nos oraz unikać zgromadzeń. 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa publikuje aktualizacje na temat powiatów zakwalifikowanych do żółtej i czerwonej strefy na swojej stronie internetowej oraz w social mediach. Nie wysyła jednak takich informacji za pomocą SMS-ów.