Kandydatka na RPO znów bez poparcia sejmowej komisji. "Nie udało się spotkać z Jarosławem Kaczyńskim"

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka po raz drugi negatywnie zaopiniowała kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz. Jako jedyna ubiega się ona o stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich i cieszy się poparciem blisko 900 organizacji społecznych. - Nadal nie udało mi się spotkać z liderem koalicji rządzącej, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim. Ale wciąż liczę na to spotkanie - mówiła w poniedziałek.

W poniedziałek po godzinie 9 sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka głosowała rekomendacją w sprawie kandydatury prawniczki Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Wcześniej PiS nie wystawił swojego kandydata na RPO, a zgodnie z ustawą o RPO funkcję do czasu wyboru nowego rzecznika pełni Adam Bodnar, którego kadencja zakończyła się 9 września. Opozycja zapowiadała "maksymalną mobilizację" w sprawie głosowania.

Czytaj więcej: Zuzanna Rudzińska-Bluszcz zostanie RPO? "Maksymalna mobilizacja" przed ponownym głosowaniem

Rudzińska-Bluszcz znów bez rekomendacji sejmowej komisji. Przeważyły dwa głosy. "Nie udało mi się spotkać z Kaczyńskim"

Sejmowa komisja po razu drugi zaopiniowała kandydaturę Rudzińskiej-Bluszcz negatywnie - przeważyły dwa głosy: 12 posłów głosowało za, 14 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu (PiS ma w komisji 14 przedstawicieli, a opozycja - 13). Jeszcze przed głosowaniem poseł KO Michał Szczerba przypominał, że Rudzińską-Bluszcz popiera aż 871 organizacji społecznych. Sama kandydatka na RPO także zabrała głos, prosząc o ponadpartyjne poparcie. 

Bardzo państwa proszę o poparcie. Wierzę, że możemy coś zrobić w Polsce inaczej, że możemy coś zrobić wspólnie

- mówiła, przypominając, że na poprzednim posiedzeniu komisji (17 września), gdy również nie udzielono jej rekomendacji, nikt tego nie uzasadnił.

Ci z państwa, którzy wystawili mi ostatnio opinię negatywną, nie uzasadnili swojego stanowiska, nie zadano mi żadnych pytań

- wskazywała kandydatka na RPO, dodając, że w ostatnim czasie spotykała się zarówno z przedstawicielami organizacji społecznych, jak i z politykami. - Nadal nie udało mi się spotkać z liderem koalicji rządzącej, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim. Ale wciąż liczę na to spotkanie - skwitowała.

Opinia sejmowej komisji nie jest wiążąca dla decyzji Sejmu. Do wybrania Rzecznika Praw Obywatelskich potrzebna jest zwykła większość - głosy za jej kandydaturą musiałoby oddać co najmniej 231 posłów. W czwartek na posiedzeniu plenarnym w Sejmie odbędzie się głosowanie w tej sprawie.

Podczas swojego poprzedniego wystąpienia Rudzińska-Bluszcz zwracała uwagę, że dostaje informacje, iż działania PiS ws. procedury wybrania rzecznika mogą być "grą na przeczekanie". - Odebrałam kilkadziesiąt telefonów, że nie będzie głosowania, że będzie, ale to jest gra na przeczekanie, że ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich zostanie skierowana do TK [tak się stało, grupa posłów partii rządzącej złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przedłużenia kadencji RPO, będzie rozpatrywany 20 października - red.]., że instytucja RPO zostanie połączona z instytucją Rzecznika Praw Dziecka, że zostanie zmieniona ustawa o RPO i zostanie wprowadzona instytucja pełniącego obowiązki. Ale ja jestem tutaj dzisiaj z Państwem. I chcę państwa zapewnić, że w tych rozmowach zadawałam pytanie: dlaczego? - mówiła w Sejmie 17 września.

Więcej o: