Niemieckie radio podało, że europosłanka chce "głodzić Polskę". Teraz przeprasza. Mamy oświadczenie

Radio Deutschlandfunk przeprasza za "wyolbrzymienie" stwierdzenia o "zagłodzeniu Polski". Te słowa, jak wynika z artykułu na stronie rozgłośni, miała powiedzieć europosłanka Katarina Barley. Z zapisów rozmowy wynika jednak, że mówiła ona o Viktorze Orbánie. "W najlepszym interesie Europejczyków leży, aby fundusze unijne nie wspierały rządów, które systematycznie podważają fundamentalne wartości" - czytamy w oświadczeniu polityczki.

W środę w wywiadzie dla niemieckiego radia Deutschlandfunk wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego i była minister sprawiedliwości Niemiec Katarina Barley mówiła o planach przeciwdziałania przez Unię Europejską naruszeniom praworządności i ewentualnych konsekwencjach finansowych dla poszczególnych krajów. Stwierdziła wówczas, jak wynika z zapisu rozmowy, że "musimy zagłodzić finansowo" Viktora Orbána, bo "on też potrzebuje pieniędzy". Jednak w osobnym artykule na stronie rozgłośni pojawiła się informacja, jakoby polityczka miała powiedzieć o "zagłodzeniu Polski i Węgier". Sprawę weryfikowaliśmy na Gazeta.pl w czwartek - tekst można przeczytać TUTAJ.

"Niemcy mają doświadczenie w głodzeniu i prześladowaniu Polaków"

Słowa, które miała powiedzieć Barley wywołały falę oburzenia w Polsce. - Jeśli niemiecki polityk mówi o zagłodzeniu kogoś, to można mieć jednoznaczne skojarzenia z tymi, którzy w przeszłości mieli siłowe projekty wobec Europy - mówił europoseł Ryszard Czarnecki. Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk napisał na Twitterze, że wypowiedź niemieckiej polityk jest oburzająca i przywołuje najgorsze skojarzenia historyczne. "Można by powiedzieć, że Niemcy mają doświadczenie w głodzeniu i prześladowaniu Polaków" - napisał. Dodał, że Polska oczekuje oficjalnych przeprosin od Katariny Barley i wycofania się z tych "haniebnych" słów. W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik rządu Piotr Müller.

"Budżet unijny powinien być chroniony przed naruszeniami tych podstawowych zasad"

Otrzymaliśmy oświadczenie z biura poselskiego Katariny Barley w tej sprawie. Oto jego treść:

Unia Europejska opiera się na wartościach demokracji i praworządności. Budżet unijny powinien być chroniony przed naruszeniami tych podstawowych zasad. Nasza propozycja gwarantuje, że cięcia nie będą miały wpływu na mieszkańców krajów, nie na tych, którzy potrzebują dotacji najbardziej, ale na rządy. W najlepszym interesie Europejczyków leży, aby fundusze unijne nie wspierały rządów, które systematycznie podważają fundamentalne wartości.

Niemiecka stacja "Deutschlandfunk" przeprosiła za słowa europoseł Katariny Barley i utrzymuje, że "wyolbrzymiono" stwierdzenie o "zagłodzeniu Polski".

Zobacz wideo Charles Michel, szef Rady Europejskiej: Po raz pierwszy nasz budżet będzie powiązany z klimatycznymi celami i poszanowaniem dla praworządności [ENG]
Więcej o: