Świdnik jak Kraśnik w sprawie LGBT. Zdecydował głos radnej KO, która się pomyliła

Zabrakło jednego głosu, by Rada Miasta Świdnik uchyliła deklarację "Miasto Świdnik wolne od ideologii 'LGBT'". Jak informuje "Dziennik Wschodni", o wyniku głosowania zdecydowało fakt, że radna klubu Koalicji Obywatelskiej omyłkowo wstrzymała się od głosu.

28 marca 2019 r. Rada Miasta Świdnik przyjęła deklarację pod nazwą "Miasto Świdnik wolne od ideologii 'LGBT'". Jej inicjatorem był posiadający większość klub radnych powiązanych z burmistrzem miasta Waldemarem Jaksonem. "Za" głosowało 11 radnych, sześciu było przeciw, a trzech się wstrzymało. 

"Dla dobra życia, rodziny i wolności deklarujemy, że samorząd, który reprezentujemy - zgodnie z naszą wielowiekową kulturą życia społecznego - nie będzie ingerować w prywatną sferę życia Polek i Polaków. Nie damy narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia 'LGBT' - czytamy w treści w deklaracji. Latarników opisano w niej jako "funkcjonariuszy politycznej poprawności instalowanych w szkołach". Wspomniano również o "wczesnej seksualizacji dzieci w myśl tzw. standardów WHO". 

Zobacz wideo Jaki krzyczy w PE: Wszystko, co nie jest lewicowe, jest uznawane za naruszanie praworządności. W Polsce nie ma żadnych stref anty-LGBT

Świdnik. Uchwała o "wolności od ideologii LGBT" mogła zostać odrzucona. Zabrakło jednego głosu

Wraz z przyjęciem uchwały Rada Miasta Świdnik zadeklarowała też, że "w realizacji swoich publicznych zadań będzie wierna tradycji narodowej i państwowej, pamiętając o 1053 latach od Chrztu Polski, 100 latach od odzyskania Niepodległości Polski i 29 latach od odzyskania Samorządności Polek i Polaków". 

W środę, w trakcie zdalnego posiedzenia rady, w porządku obrad znalazł się wniosek Klubu Radnych Świdnik Wspólna Sprawa dotyczący uchylenia deklaracji "Miasto Świdnik wolne od ideologii 'LGBT'". Jak informuje "Dziennik Wschodni", niemal się to udało - niemal, bowiem o tym, że kontrowersyjne stanowisko pozostało w mocy, zadecydowało zachowanie jednej z radnych.

"Powiat świdnicki i Gmina Świdnik były pierwszymi w kraju, które przyjęły deklarację, w której odgradzają się od osób ze środowiska LGBT [...]. Był to błąd, który odbił się szerokim echem nie tylko w kraju, ale i na świecie. Za przykładem naszych samorządów podążyło niestety wiele innych" - wskazywali autorzy wniosku. 

W głosowaniu wzięło udział 19 radnych. Dziewięcioro z nich opowiedziało się przeciwko uchyleniu deklaracji. Za wnioskiem zagłosowało tyle samo radnych z Klubu Radnych Świdnik Wspólna Sprawa i Koalicji Obywatelskiej. To właśnie radna tego ostatniego ugrupowania - Krzysztofa Kamińska - wstrzymała się od głosu, przez co zdecydowało o wyniku głosowania. 

"Pomyliłam się, nie w tym momencie zagłosowałam. Odebrałam w tym czasie ważny telefon z pracy" - tłumaczyła w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" Kamińska.

Identycznie zakończyło się ubiegłotygodniowe głosowanie w trakcie sesji rady miejskiej w Kraśniku. Głosami radnych PiS i Wspólnego Kraśnika utrzymano stanowisko dotyczące "powstrzymania ideologii LGBT".