Duże zmiany w rządzie. Komentarze po konferencji Morawieckiego. "Jest jeden pozytywny aspekt"

- Jest jeden aspekt pozytywny, tzn. wejście Jarosława Kaczyńskiego do rządu. Z jednej strony jest to wyraz bezradności i kapitulacji, ale z drugiej nastał wreszcie moment, kiedy Jarosław Kaczyński jako wicepremier będzie osobą odpowiedzialną, również w przyszłości przed Trybunałem Stanu - powiedział szef Klubu Parlamentarnego Koalicji Polskiej Cezary Tomczyk. Kandydatury na nowych ministrów ocenili też już inni politycy opozycji oraz dziennikarze.

W środę premier Mateusz Morawiecki ogłosił nazwiska nowych ministrów, którzy dołączą do zrekonstruowanego rządu. Wśród nich jest prezes PiS Jarosław Kaczyński, który obejmie tekę wicepremiera. Wiceszefem rządu ponownie zostanie Jarosław Gowin, który pokieruje ministerstwem rozwoju, pracy i technologii. W rządowych ławach zasiądą również: Grzegorz Puda jako nowy minister rolnictwa oraz Przemysław Czarnek, który będzie odpowiadał za połączony resort edukacji i szkolnictwa wyższego. 

>>>Nowy skład rządu zaakceptowany. Mateusz Morawiecki ogłosił nazwiska nowych ministrów

W trakcie konferencji premier zaprezentował jednie nazwiska nowych ministrów, nie przedstawiając pełnego składu swojego przyszłego gabinetu. Nie powiedział też, czym dokładnie będzie zajmował się wicepremier Kaczyński (nieoficjalnie ma być wicepremierem, szefem Komitetu ds. Bezpieczeństwa Państwa).

Zobacz wideo Premier podał nazwiska nowych ministrów

"Stołki rozstawione", "W rządzie zostaje tylko jedna kobieta?". Komentarze po ogłoszeniu nazwisk nowych ministrów 

Już kilka minut po zakończeniu prezentacji nowych ministrów, politycy opozycji oraz publicyści ocenili ministerialne kandydatury wysunięte przez Morawieckiego. 

- Jest jeden aspekt pozytywny, tzn. wejście Jarosława Kaczyńskiego do rządu. Z jednej strony jest to wyraz bezradności i kapitulacji, ale z drugiej nastał wreszcie moment, kiedy Jarosław Kaczyński jako wicepremier będzie osobą odpowiedzialną, również w przyszłości przed Trybunałem Stanu. Bo to właśnie on będzie nadzorował kluczowe resorty, w tym MON i resort sprawiedliwości, w którym dzieją się te wszystkie złe rzeczy - powiedział szef Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk. 

"Stołki przez PiS rozstawione, to zajmijmy się wreszcie tym, co jest dla zdrowia oraz bezpieczeństwa Polek i Polaków najważniejsze. Zwalczeniem koronawirusa" - napisał na Twitterze Krzysztof Śmiszek, poseł Lewicy

"7-minutowa konferencja premiera Mateusza Morawieckiego o nowym składzie rządu. Żadnych pytań. Czy dobrze rozumiem, że w rządzie zostaje tylko jedna kobieta? Bo wg PiS miejsce żony jest w kuchni, ew. w spółce skarbu Państwa?" - dopytuje Hanna Gil-Piątek, posłanka ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni.

- Kaczyński dzisiaj jest zakładnikiem Ziobry i Gowina. To będzie początek końca Zjednoczonej Prawicy. Pięciu panów kłóci się o stołki, a ludzie tracą swoich bliskich, zakażenia koronawirusem rosną, chorzy umierają - powiedział w Sejmie Robert Biedroń, europoseł Lewicy. 

- Dziwny to rząd, gdy najważniejsza osoba w państwie zostanie wicepremierem, a premier będzie musiał co rusz zerkać na swojego zastępcę, czy przypadkiem na marszczy brwi - stwierdził Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z ramienia Koalicji Polskiej-PSL-Kukiz'15.

"W nowym rządzie jedna kobieta, w dodatku od rodziny (bo od czego by miała być). Skład jak sprzed pół wieku" - ocenił Jakub Majmurek, publicysta związany m.in. z Krytyką Polityczną. 

Nowy rząd Jarosława Kaczyńskiego to przyznanie się PiS do serii porażek. Rozdymanie rady ministrów okazało się po latach błędem. Błędem było tworzenie osobno min. środowiska i klimatu. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej było pomyłką. Tylko 1 [jedna - red.] kobieta w rządzie" - wskazuje Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej".