Imiona na budynku MEN. Piontkowski: "Barbarzyńcy i idioci". Dziennikarka: To ofiary homofobii

Podczas konferencji prasowej minister edukacji Dariusz Piontkowski odniósł się do napisu, który pojawił się na budynku jego resortu. Na gmachu napisano: "Dominik, Zuzia, Kacper, Michał. Twoje dziecko LGBT+".
Dziś w nocy grupa zamaskowanych osób dokonała aktu wandalizmu na budynku, który zajmuje szczególne miejsce w naszej historii. Barbarzyńcy, idioci, zrobili to z pełną premedytacją, to była zaplanowana akcja

- powiedział Dariusz Piontkowski. Dodał, że na terenie Ministerstwa Edukacji Narodowej przy Al. Szucha w Warszawie jest monitoring oraz ochrona. Polityk stwierdził, że nie wie, dlaczego ktoś umieścił taki napis na elewacji. Dodał, że "trzeba zapytać" o powody sprawców.

Ja na razie nie wiem, mogę się domyślać. Dla mnie to jest czyste barbarzyństwo, bez względu na to z jakiego powodu zostało dokonane powinno zostać przykładnie ukarane

- podkreślił Piontkowski. Jedna z dziennikarek powiedziała, że to imiona nastolatków, którzy padli ofiarą homofobii. Polityk zapytał, czy, według niej, "każda śmierć powinna być zamanifestowana na budynku", a następnie stwierdził, że "trzeba w sposób cywilizowany komunikować swoje poglądy i pretensje".

To są barbarzyńcy i idioci, którzy nie potrafią uhonorować polskiej tradycji i zabytków w Polsce i to należy jednoznacznie potępić

- zaznaczył minister edukacji.

"Minister kończy karierę w resorcie z przytupem"

Powie, że wandalizm. Jako prawniczka nie będę usprawiedliwiać tego rodzaju zachowania. Ale powiem też, że: polskie prawo jest w temacie ochrony osób LGBT bezradne, dziecięca psychiatria leży, szefem MEN zostaje człowiek, który powinien podlegać postępowaniu dyscyplinarnemu

- napisała prawniczka Eliza Rutynowska, odnosząc się do konferencji Piontkowskiego.

Minister kończy karierę w resorcie z przytupem. A o homofobii coś było i jej skutkach? Bo o powszechnym szacunku do budynków wiemy nie od dziś, czasami politycy darzą je większym zainteresowaniem niż ludzi, którzy desperacko o to wołają

- stwierdził Patryk Michalski z RMF FM.

"Dominik, Zuzia, Kacper, Michał. Twoje dziecko LGBT+".

Imiona wypisane na gmachu budynku, to imiona osób, w większości dzieci, które targnęły się na swoje życie z powodu homofobii, jakiej doświadczały. 

12-letnia Zuzia to ostatnia znana ofiara prześladowań. Uczennica siódmej klasy popełniła samobójstwo, bo - jak twierdzą rówieśnicy - była zaszczuta przez kolegów i koleżanki z klasy na tle orientacji seksualnej. 14-latni Kacper z Gorczyna był prześladowany przez rówieśników, słyszał od nich, że "ma inną orientację, inaczej się ubiera". Popełnił samobójstwo we wrześniu 2017 roku. Dominik z Bieżunia również miał 14 lat - w 2015 roku powiesił się, bo w szkole był nazywany "pedziem". Michał był już dorosłym mężczyzną, ale popełnił samobójstwo z tego samego powodu - był gnębiony jako gej. 

Kacper nie był jedyny. O samobójstwie myśli 2/3 młodzieży LGBT. Polska w haniebnej czołówce >>>

Potrzebujesz pomocy?

Polska znajduje się w czołówce europejskich krajów pod względem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Jeśli potrzebujesz pomocy, codziennie przez całą dobę możesz zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, pod bezpłatnym numerem telefonu 116 111. Swój problem możesz też opisać w wiadomości.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, oprócz konsultacji dla najmłodszych, oferuje też pomoc rodzicom i nauczycielom, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich podopiecznych. Więcej informacji znajdziesz na stronie fundacji.