Prokuratura postawiła zarzuty dwóm osobom ws. Sławomira Nowaka. Miały wręczać łapówki w zamian za stanowiska

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała i postawiła zarzuty dwóm osobom podejrzanym o wręczanie łapówek byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi w zamian za pomoc w uzyskaniu intratnych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Grozi za to do 8 lat pozbawienia wolności.

Rano na polecenie prokuratury Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego prezesa PKN Orlen w latach 2008 - 2015 Dariusza K., byłego członka zarządu PGE Wojciecha T. i związanego z koncernem paliwowym Leszka K. Przeszukano także ich mieszkania w Warszawie i Konstancinie-Jeziornie (więcej na ten temat: CBA zatrzymało trzy osoby w sprawie Sławomira Nowaka. TVP Info: Jeden z nich to były szef PKN Orlen).

CBA. Nowi zatrzymani ws. Sławomira Nowaka. Mieli wręczać korzyści majątkowe

Według ustaleń prokuratury i CBA mężczyźni wręczali korzyści majątkowe Sławomirowi Nowakowi, gdy pełnił funkcję szefa gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska, a następnie ministra transportu w jego rządzie. Jak informował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, do byłego ministra transportu miało trafić kilkaset tysięcy złotych w zamian za pomoc w objęciu stanowisk.

- Zatrzymani mieli wręczać korzyści majątkowe Sławomirowi N. w zamian za pomoc i jego przychylność, która miała doprowadzić do powołania ich na stanowiska, które zajmowali - powiedział rzecznik. - Te ostatnie działania korupcyjne miały mieć miejsce nie w czasie, kiedy pełnił ważne funkcje publiczne na Ukrainie, ale w tym momencie, w którym pracował w Polsce, był dyrektorem gabinetu politycznego premiera - dodał Stanisław Żaryn.

Zobacz wideo Sławomir N. czy minister Nowak? Zbigniew Ziobro na konferencji zaatakował PO i Donalda Tuska

Zatrzymanie Sławomira Nowaka. Wśród zarzutów, m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą

Były szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska i prezes ukraińskiej państwowej agencji drogowej Sławomir Nowak został zatrzymany w lipcu w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i praniem brudnych pieniędzy. Złożył wyjaśnienia w prokuraturze i usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji od października 2016 do września 2019 roku.

Śledztwo prowadzą jednocześnie Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura Okręgowa w Warszawie, a także Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy. Postępowanie jest rozwojowe, cały czas gromadzone i analizowane są w sprawie materiały dowodowe. Śledczy zamierzają jeszcze dziś przesłuchać trzecią osobę - Dariusza K.