Ryszard Czarnecki ma przeprosić Różę Thun za słowa o "szmalcownikach". Jest wyrok sądu

Ryszard Czarnecki musi przeprosić Różę Thun za słowa o szmalcownikach, zdecydował we wtorek Sąd Apelacyjny w Warszawie. Europoseł PiS nie pojawił się na sali sądowej.

O sprawie poinformowała w mediach społecznościowych europosłanka PO Róża Thun. "Sąd Apelacyjny wydał wyrok, że Ryszard Czarnecki musi przeprosić mnie za słowa, które przekraczają granice debaty publicznej i wpłacić na rzecz Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu w Polsce i Fundacji Forum Dialogu. Sąd zaznaczył, że w debacie publicznej nie ma miejsca na hejt" - napisała Thun na Twitterze.

Na cele charytatywne Czarnecki ma wpłacić po 15 tys. złotych na rzecz każdej z organizacji.

Ryszard Czarnecki ma przeprosić Różę Thun za słowa o "szmalcownikach"

Nieprawomocny wyrok w sprawie zapadł w sierpniu ubiegłego roku. Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał wówczas Ryszardowi Czarneckiemu przeprosić Różę Thun oraz wpłacić po 15 tysięcy złotych na rzecz stowarzyszenia "Dzieci Holokaustu" i "Forum Dialogu". Przeprosiny mają zostać opublikowane w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku na stronach: niezależna.pl oraz na stronie głównej prowadzonego przez europosła bloga. 

Zobacz wideo Ryszard Czarnecki o powrocie Jarosława Kaczyńskiego do rządu

Po ogłoszeniu wyroku obecna na sali rozpraw Róża Thun poinformowała dziennikarzy, że jest zadowolona z decyzji sądu. - Jestem usatysfakcjonowana z tego powodu, że sąd bardzo wyraźnie powiedział, że słowa pana Czarneckiego były bezprawne, że takich porównań używać nie wolno i nakazał zadośćuczynienie w postaci przeproszenia. Ryszard Czarnecki, który nie pojawił się w sądzie, w ubiegłym roku mówił dziennikarzom TVN24, że nie dostosuje się do wyroku i nie przeprosi europosłanki.

Czego dotyczyła sprawa?

Sprawa dotyczyła jednego z wywiadów Ryszarda Czarneckiego ze stycznia 2018 roku, w którym powiedział, że "podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję". Róża Thun miała być "donosicielką", która informuje Unię Europejską o problemach wewnętrznych Polski. Czarnecki odniósł się w tych słowach do wywiadu Róży Thun dla niemieckiej telewizji Arte, gdzie krytykowała rząd PiS mówiąc, "jak tak dalej pójdzie, nastanie dyktatura".