Konfederacja i Zieloni mogą stracić miliony? PKW odrzuciła sprawozdania finansowe obu partii

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania finansowe Konfederacji i Zielonych za 2019 r. Ugrupowaniom przysługuje jeszcze skarga do Sądu Najwyższego. W przypadku odrzucenia sprawozdania finansowego partii pobierającej subwencję grozi jej utrata.

Uchwały dotyczące odrzucenia sprawozdań obu ugrupowań zapadły w poniedziałek. Jak podaje Interia.pl, powołując się na doniesienia PAP, w przypadku Zielonych problematyczny był fakt, iż mieli przyjąć pieniądze od osób, które nie mieszkają w Polsce. Zgodnie z prawem darczyńcami na rzecz partii politycznych mogą być polscy obywatele mieszkający w kraju na stałe.

Z kolei Konfederacja miała "przyjąć wartości niepieniężne, których nie mogła przyjąć zgodnie z ustawą". Jak informował przed kilkoma dniami portal Wprost.pl, problem mógł tkwić m.in. w tym, że kandydaci Konfederacji w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu byli promowani w mediach społecznościowych partii Wolność i Ruchu Narodowego, a sama Konfederacja miała korzystać z lokali Wolności i RN bez odpowiednich umów.

PKW. Odrzucone sprawozdania finansowe Konfederacji i Zielonych

Obu ugrupowaniom przysługuje jeszcze skarga do Sądu Najwyższego. W przypadku odrzucenia sprawozdania partia, która pobiera subwencję, może utracić ją na trzy lata. Według danych PKW roczna subwencja Konfederacja wynosi ok. 6,8 mln zł. Zieloni otrzymują nieco ponad 300 tys. zł.

Reakcję na uchwałę PKW zapowiada skarbnik Konfederacji, Michał Wawer.

Do uchwały PKW się oczywiście odniesiemy, jak będzie się do czego odnosić. Na razie nie ma - nie znamy treści uchwały ani uzasadnienia. A chętnym do odbierania subwencji @KONFEDERACJA_ przypominam tylko, że jest jeszcze skarga do SN, z której z całą pewnością skorzystamy

- czytamy we wpisie członka partii zamieszczonym na Twitterze.

W Sejmie zasiada obecnie troje posłów Zielonych oraz 11 posłów Konfederacji.

Informację o odrzuceniu sprawozdań Zielonych i Konfederacji jako pierwsza podała "Rzeczpospolita".

Zobacz wideo Co dalej z „ustawą o bezkarności urzędników”?