Wiceminister spraw zagranicznych o liście ambasadorów ws. LGBT: Zgadzamy się z tym przesłaniem

"W pełni zgadzamy się z tym przesłaniem dzisiejszego listu ambasadorów akredytowanych w Warszawie" - napisał Paweł Jabłoński, podsekretarz stanu w MSZ. To komentarz do listu opublikowanego przez ambasadorów, m.in. Georgette Mosbacher, z wyrazami wsparcia dla społeczności LGBT w Polsce.

"Polskie prawo w równym stopniu chroni wszystkich ludzi: nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym ani gospodarczym - z jakiejkolwiek przyczyny. W pełni zgadzamy się z tym przesłaniem dzisiejszego listu ambasadorów akredytowanych w Warszawie" - napisał na Twitterze Paweł Jabłoński.

Paweł Jabłoński z MSZ o liście ambasadorów 

"Pozytywnie oceniamy też fakt, że w opublikowanym dziś liście nie powtórzono rozpowszechnianych w ostatnim czasie fake newsów nt. rzekomych 'stref wolnych od LGBT'. Debata publiczna powinna opierać się na faktach, nie na fałszywych narracjach kreowanych przez media i 'aktywistów'" - podkreślił.

W kolejnym wpisie wiceminister spraw zagranicznych stwierdza, że "zgodnie z Konstytucją RP małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny". "Stwierdzenie tego faktu (także w uchwałach władz samorządowych) nie jest dyskryminacją - jest wyrazem szacunku dla obowiązującego prawa i dla wartości, które wyznają Polacy" - pisze Jabłoński.

Zobacz wideo Jaki krzyczy w PE: Wszystko, co nie jest lewicowe, jest uznawane za naruszanie praworządności. W Polsce nie ma żadnych stref anty-LGBT

List ambasadorów dot. społeczności LGBT

Podsekretarz stanu w MSZ odniósł się w ten sposób do listu 50 ambasadorów w Polsce, który opublikowała na Twitterze m.in. Georgette Mosbacher. Sygnatariusze wyrażają poparcie "dla starań o uświadamianie opinii publicznej w kwestii problemów, jakie dotykają społeczność gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz innych mniejszości w Polsce stojących przed podobnymi wyzwaniami". "Prawa człowieka są uniwersalne i wszyscy, w tym osoby LGBTI, mają prawo w pełni z nich korzystać. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać" - czytamy w piśmie.