Mateusz Morawiecki o zaprzysiężeniu Łukaszenki: Jest świadomy, że nie ma poparcia własnego narodu

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że potajemne zaprzysiężenie na kolejną kadencję Alaksandra Łukaszenki potwierdza, iż białoruski autokrata ma świadomość tego, co zrobił, gdy fałszował wyniki wyborów.

Szef polskiego rządu we wpisie na Facebooku stwierdził, że Łukaszenka "ma świadomość, że nie ma poparcia własnego narodu, a agresja, której się dopuszcza wobec obywateli Białorusi jest niedopuszczalna".

Mateusz Morawiecki komentuje zaprzysiężenie Alaksandra Łukaszenki

Premier zaznaczył, że polskie stanowisko jest jasne: "Białoruś musi być suwerenna, a niezbędnym warunkiem tego są uczciwe wybory, w których to Białorusini, a nie aparat represji, zdecydują o wyborze władz. Wybory, które nie są demokratyczne, nie mogą prowadzić do uznania kogokolwiek za prezydenta kraju." Szef rządu zapewnił, że Polska będzie konsekwentnie popierać wszelkie działania na rzecz pomocy represjonowanym i powtórzenia wyborów na Białorusi w demokratycznej formule.

O inauguracji kolejnej kadencji Alaksandra Łukaszenki w środę poinformowały białoruskie władze. Ceremonia odbyła się w tajemnicy i nie była transmitowana w telewizji. Krytycznie o zaprzysiężeniu wypowiedziały się rządy państw bałtyckich oraz Niemiec. Wybory z 9 sierpnia, w których według oficjalnych wyników zwyciężył obecny białoruski prezydent, zostały uznane przez Unię Europejską za nieuczciwe i sfałszowane.

Zobacz wideo „Plan Marshalla” dla Białorusi. Premier rozmawiał z opozycją