Kto mógłby zastąpić Ziobrę? Girzyński wymienił trzy nazwiska

- Wydaje się, że Zbigniew Ziobro i jego otoczenie częściowo wyciągnęli wnioski z błędów. Zaczynają rozumieć, że w koalicji ważna jest lojalność. Z jednej strony, wobec lidera naszego obozu, a więc Jarosława Kaczyńskiego. Z drugiej, również wobec szefa rządu, czyli Mateusza Morawieckiego - powiedział w Porannej rozmowie Gazeta.pl Zbigniew Girzyński. Posła PiS zapytaliśmy też, kto mógłby okazać się lepszym ministrem sprawiedliwości niż Zbigniew Ziobro.

Gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl był dr hab. Zbigniew Girzyński. Posła Prawa i Sprawiedliwości pytaliśmy przede wszystkim o przyszłość koalicji rządzącej. Czy Zjednoczona Prawica przetrwa mimo konfliktu, jaki wybuchł przy okazji głosowania nad ustawą o ochronie praw zwierząt? 

Girzyński: Bez lojalności trudno mówić o jakiejkolwiek współpracy

- Wydaje się, że Zbigniew Ziobro i jego otoczenie częściowo wyciągnęli wnioski z błędów. Zaczynają rozumieć, że w koalicji ważna jest lojalność. Z jednej strony, wobec lidera naszego obozu, a więc Jarosława Kaczyńskiego. Z drugiej, również wobec szefa rządu, czyli Mateusza Morawieckiego. Bez lojalności w stosunku do osób, które kierują sprawami państwa w dwóch różnych obszarach - politycznym i administracyjnym - trudno mówić o jakiejkolwiek współpracy - powiedział Girzyński. 

- Zbigniew Ziobro to zauważył, czy też został skłoniony przez Jarosława Kaczyńskiego do tego, by to zauważyć. To dobrze, bo Polsce potrzebna jest stabilna większość parlamentarna, a nie rząd mniejszościowy bez ministra Ziobry. Cieszę się, że politycy Solidarnej Polski to dostrzegają- dodał.

Nie jest tajemnicą, że w koalicji rządzącej napięcie narastało już co najmniej od kilku miesięcy, jeszcze na długo przed głosowaniem nad "Piątką dla zwierząt". O co więc tak naprawdę pokłócili się liderzy Zjednoczonej Prawicy?  - O lojalność. Coraz częściej zdarzało się, że w wielu obszarach politycy Solidarnej Polski podejmowali samodzielne działania polityczne, w ogóle nie konsultując tego z kierownictwem naszego obozu. Czy to np. przy okazji ustaw o odpowiedzialności urzędniczej i ochronie praw zwierząt, ale również w przypadku dymisji łódzkiego kuratora oświaty. Wówczas zawsze pojawiali się politycy Solidarnej Polski, którzy postanawiali nielojalnie wypowiadać się na temat premiera czy poszczególnych ministrów - stwierdził Girzyński w Porannej rozmowie Gazeta.pl.

Kto lepiej sprawdziłby się jako minister sprawiedliwości? Girzyński wymienił trzy nazwiska

Kto zdaniem Girzyńskiego mógłby ewentualnie zastąpić Zbigniewa Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości? - To pan premier wskazuje kandydatów na ministrów. Ja mogę tylko wyrazić swoją opinię. Zawsze uważałem, że w naszym obozie politycznym jest wiele osób, które świetnie nadawałyby się do tej roli. Mówię tu np. o ministrze Waldemarze Budzie, Przemysławie Czarnku i Małgorzacie Wassermann. Jednak obszar sprawiedliwości jest na tyle bliski obecnemu ministrowi, że w rozmowach nad odnowieniem koalicji będzie on zabiegał o pozostanie na stanowisku. Choć było możliwe też inne rozwiązanie, w którym ministerstwo sprawiedliwości przechodzi na rzecz PiS - mówił poseł PiS.

- Z całą pewnością trzeba usprawnić funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości. Mam nadzieję, że po naszych rozmowach minister Ziobro i jego współpracownicy zaczną to realizować. W taki sposób, by dostrzegli to również zwykli obywatele, którzy borykają się z tym, że sprawy w sądach ciągną się latami - zaznaczył Girzyński. 

Polecane dla Ciebie