Szczecin. CBA przeszukało były szpital Tomasza Grodzkiego. "Planowane kolejne czynności"

Niemal stu funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeszukało 23 miejsca w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji, do której miało dochodzić w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie. Dyrektorem tej placówki do 2016 r. był obecny marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który pełnił też funkcję ordynatora.

Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Szczecinie pod nadzorem szczecińskiej Prokuratury Regionalnej prowadzi śledztwo w sprawie korupcji, do której miało dochodzić w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie. Jak czytamy w komunikacie CBA, pieniądze miały być przyjmowane od pacjentów na konto Fundacji Pomocy Transplantologii pod pozorem dobrowolnych wpłat.

Centralne Biuro Antykorupcyjne podało, że przeszukano łącznie 23 lokalizacje, "w tym miejsca prowadzenia księgowości i miejsca przechowywania dokumentacji księgowej podmiotów gospodarczych i instytucji publicznej". Czynności przeprowadzono m.in. w kilkunastu spółkach z branży farmaceutycznej oraz w jednym ze szczecińskich biur podróży.

"W śledztwie planowane są kolejne czynności procesowe" - zapowiada CBA.

Tomasz Grodzki zaprzecza oskarżeniom

Śledztwo ws. korupcji w szczecińskim szpitalu prowadzone jest od grudnia ubiegłego roku po zawiadomieniu złożonym przez radnego wojewódzkiego PiS. Dotyczy ono "przyjęcia przez lekarza w kwietniu 2009 r. w Szczecinie korzyści majątkowej w kwocie 2 tys. zł od pacjenta w związku z pełnieniem funkcji ordynatora Oddziału Szpitala".

"W toku śledztwa podejmowane są m.in. czynności w kierunku ustalenia prawidłowości funkcjonowania, bowiem niektóre z przesłuchanych osób zeznały, że ich wpłaty miały być przeznaczone na działalność tej fundacji, a nie otrzymali oni jakichkolwiek potwierdzeń wpłat na rzecz fundacji" - informuje Prokuratura Regionalna w Szczecinie.

W ubiegłym roku w mediach pojawiały się relacje pacjentów, którzy twierdzili, że obecny marszałek Senatu Tomasz Grodzki jako ówczesny ordynator szpitala przyjmował od nich pieniądze. Grodzki konsekwentnie temu zaprzeczał, nie zostały mu też postawione zarzuty.

- Przez 36 lat mojej kariery lekarskiej, w tym okres senatowania jako szeregowy senator, nie było najmniejszych zastrzeżeń do mojej postawy etycznej. W dniu wyboru na marszałka Senatu rozpoczął się haniebny atak - mówił Tomasz Grodzki w styczniu w RMF FM.

Zobacz wideo Budka: Każdy z nas stoi murem za marszałkiem Grodzkim (wypowiedź ze stycznia 2020 r.)