Piątka dla zwierząt w Senacie. Grodzki zapowiada konsultacje społeczne i poprawki do ustawy

"Staranne" prace nad ustawą o ochronie zwierząt, w tym konsultacje i możliwe poprawki zapowiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Ustawa zakazująca m.in. hodowli zwierząt na futra i ograniczająca ubój rytualny została w bardzo szybkim tempie przyjęta przez Sejm. Senat ma 30 dni na zajęcie się nowym prawem.
Zobacz wideo Sejm przegłosował ustawę o ochronie zwierząt. Komentuje Franek Sterczewski

W zeszłym tygodniu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która zakłada między innymi zakaz hodowli zwierząt na futra i ogranicza ubój rytualny. Ustawę poparło 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 się wstrzymało.

Ustawa była procedowana w ekspresowym tempie, co spotkało się z krytyką. W Zielonym Poranku Gazeta.pl poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski nazwał taki tryb procedowania ustawy "skandalicznym" - Przez to pojawiają się błędy - stwierdził i dodał, że KO nie jest odpowiedzialna za ten tryb procedowania. - Nieustannie apelujemy o zmniejszenie tempa, a zwiększenie konsultacji - zapewnił.

Powstałe błędy chce naprawić Senat, do którego ustawa trafiła po ubiegłotygodniowym głosowaniu. Jak podaje polsatnews.pl, Senat może się zająć ustawą na najbliższym posiedzeniu jeszcze przed końcem września. Koalicja Obywatelska ma zgłosić poprawki. Zapowiedział to marszałek izby wyższej Tomasz Grodzki.

Będą konsultacje w Senacie

Grodzki zapowiedział "staranne" prace nad ustawą i ew. poprawkami w Senacie. Mają odbyć się także konsultacje społeczne. Procedowanie ustawy może wydłużyć się na kolejne posiedzenie izby pod koniec października (Senat musi jednak zmieścić się w 30-dniowym terminie). 

Marszałek powiedział, że do konsultacji będą zaproszone różne strony, zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy takich zmian w prawie. 

Obawy o straty dla rolników i eksportu 

Część posłów - zarówno z opozycji, jak i dotychczasowej koalicji rządzącej - krytykowali ustawę w czasie jej procedowania. - Wasza ustawa jest aktem oskarżenia wobec polskiej wsi i polskiego rolnika - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL.

Jedną z podnoszonych kwestii były straty dla hodowców zwierząt futerkowych, a przede wszystkim hodujących zwierzęta na ubój rytualny. Wartość eksportu jest szacowana na kilka miliardów złotych.  

Podmiotom wykonującym ubój rytualny (a także hodowlę zwierząt futerkowych) ma przysługiwać rekompensata z budżetu państwa z tytułu ograniczenia lub zaprzestania tej działalności. Wg organizacji Otwarte Klatki branża futerkowa nie jest tak dochodowa, jak mówią jej przedstawiciele i w rzeczywistości znajduje się w kryzysie. 

Prezydent Andrzej Duda nie zadeklarował jednoczenie, jaką decyzję podejmie ws. ustawy. - Proszę o zachowanie spokoju, prace trwają, jeszcze nie zakończyły. Ustawa w ostatecznej postaci przyjdzie do mnie, kiedy te prace się zakończą po to, bym podjął decyzję co do jej dalszych losów. Będę przy tej decyzji miał na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, kwestie dobrostanu zwierząt, ale będę miał także na względzie byt i jakość życia polskich rolników - powiedział.