Sondaż. Partie Ziobry i Gowina same nie mają szans. Ale większość PiS-u też zagrożona

Gdyby wybory odbyły się teraz, to Solidarna Polska i Porozumienie nie mają szans na wejście do Sejmu jako osobne partie - wynika z nowego sondażu dla "Rzeczpospolitej". Jednak także PiS mógłby stracić mandaty, a nawet sejmową większość. Zyskuje ruch Szymona Hołowni i Konfederacja.
Zobacz wideo Rekonstrukcja rządu w toku. Komentuje Michał Woś

W poniedziałek kierownictwo PiS ma zebrać się i podjąć decyzję na temat przyszłości Zjednoczonej Prawicy i mniejszych koalicjantów, określanych też jako "przystawki".

Choć pojawiają się komentarze, że takie oświadczenia to tylko element negocjacji, to niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości zapewniają, że rozpad koalicji jest realnie możliwy. - Dziś koalicji nie ma - mówił w sobotę na antenie RMF FM wiceszef PiS Joachim Brudziński.

Jak wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej", "przystawki" Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina w zasadzie nie istnieją bez PiS-u. Jedna i druga ma 1,4 proc. poparcia, nie ma więc mowy o choćby zbliżeniu się do pięcioprocentowego progu wyborczego. Ale w wypadku nowych wyborów PiS także mogłoby stracić. 

Zyskuje Hołownia i Konfederacja

Na PiS zagłosowałoby 36 proc. wyborców. Jednak według opisywanych przez dziennik wyliczeń prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego przekładałoby się to 229 mandatów - to oznaczałoby, że PiS straciłoby samodzielną większość. Obecnie Zjednoczona Prawica ma 235 posłów. 

Drugim największym ugrupowaniem byłaby Koalicja Obywatelska, na którą zagłosowałoby 21,8 proc. badanych. To miałoby dać 130 mandatów, o cztery mniej niż obecnie. Poważnie straciłaby także Lewica - z 6,1 proc. poparcia uzyskałaby jedynie 22 mandaty poselskie, których ma dziś 49. PSL-Kukiz'15 nie dostałoby się do Sejmu z wynikiem 3,4 proc. 

Nowe wybory byłyby za to dobrą wiadomością dla ruchu Szymona Hołowni Polska 2050. Zagłosowanie na niego deklaruje 9,2 proc. respondentów, co uczyniłoby go trzecią największą grupą w Sejmie z 43 mandatami. Zyskałaby także Konfederacja. Na nią chciałoby zagłosować 8,2 proc. badanych, co przełożyłoby się na wprowadzenie 36 posłów - ponad trzy razy więcej niż teraz.