Tusk o kryzysie w koalicji: Kaczyński cierpiał fizycznie, jeśli nie miał dominacji nad wspólnikami

- Jestem prawie pewien, że Jarosław Kaczyński nie odważy się w tej chwili rozpisać wcześniejszych wyborów. To trochę gra pozorów, szantaż bez pokrycia - stwierdził w "Faktach po faktach" w TVN24 przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk. Jak dodał, prezes PiS "dobrze pamięta przegraną" z 2007 roku.

W przyszłym tygodniu mają zapaść ostateczne decyzje w sprawie przyszłości Zjednoczonej Prawicy. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w medialnych wypowiedziach sugerują, że koalicja z Solidarną Polską i Porozumieniem już nie istnieje i możliwe jest powstanie rządu mniejszościowego.

Sytuacja ma związek m.in. z głosowaniem ws. nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. "Za" głosowało 176 posłów klubu PiS, przeciw było 38, a wstrzymało się 15. Przeciwko nowelizacji głosowali wszyscy posłowie Solidarnej Polski. 15 przedstawicieli Porozumienia, w tym Jarosław Gowin, wstrzymało się od głosu. Nowelizację poparła wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz z Porozumienia. 

Jak mówił w niedzielę w "Faktach po faktach" w TVN24 przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, były premier i były szef Rady Europejskiej Donald Tusk, Jarosław Kaczyński "na pewno jest wściekły, że dzisiaj ktoś w sposób demonstracyjny, widoczny publicznie, stawia mu opór".

- On to zawsze traktował jako coś upokarzającego, jeśli nie miał dominacji nad wspólnikami, cierpiał wręcz fizycznie - ocenił Donald Tusk. Jak stwierdził, "wydaje się, że Kaczyński ma wszystkie karty w ręku, oprócz tej jednej: domniemanych materiałów, haków".

- Ta formacja polityczna wisi na hakach, jej sukces wisiał zawsze na hakach i na grze politycznymi i kryminalnymi pułapkami i instrumentami. Ten strach w oczach Kaczyńskiego i jego współpracowników też widać. Zdaje się, że doszło do takiej granicy. Przypomina to trochę filmową rozmowę gangsterów, a nie polityków w europejskim kraju. To rozmowa: "kto zrobi komu więcej krzywdy, kto użyje jak mocnych haków czy narzędzi tortur wobec oponenta" - skomentował były premier.

Donald Tusk o przedterminowych wyborach: To szantaż bez pokrycia

Polityk odniósł się również do kwestii przedterminowych wyborów parlamentarnych.

- Mam świeżo w pamięci wcześniejsze wybory w roku 2007, mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński dobrze pamięta tę przegraną i utratę władzy. Właściwie zupełnie niepotrzebnie, miał w ręku, tak jak dzisiaj, prawie wszystko - powiedział Donald Tusk w TVN24.

- Czasami zdarza się Kaczyńskiemu wyjść poza racjonalność, nawet jeśli jest to racjonalność trochę mafijna, ale on często racjonalnie postępuje. Zdarza mu się wyjść poza taki szyk i wtedy przeżywa bardzo poważne kłopoty. Tak jak nigdy nie chciał wrócić do debaty publicznej ze swoimi oponentami, bo miał dotkliwe poczucie porażki w 2007 r., tak nie sądzę, by chciał powtórzyć eksperyment polityczny, jakim były wcześniejsze wybory - zaznaczył.

- Jestem prawie pewien, że nie odważy się rozpisać wcześniejszych wyborów w tej chwili. To trochę gra pozorów, szantaż bez pokrycia - podsumował.

Zobacz wideo Tarcia w Koalicji Obywatelskiej? „Miejscem do takich dyskusji jest właśnie klub”