Ardanowski o "ideologiach" szkodzących rolnictwu: Mówią, że mleko jest efektem gwałtu na krowach

- Są ideologie, które kwestionują rolę rolnictwa, rolę człowieka, który jest panem stworzenia, dehumanizują ludzi. To widzimy, to jest to zagrożenie, z którym my, rolnicy, nie jesteśmy sobie w stanie poradzić - mówił w trakcie prezydenckich dożynek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Szef resortu jest jednym z posłów zawieszonych w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości za głosowanie przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

W trakcie dożynek organizowanych w ten weekend przed Pałacem Prezydenckim jednym z wiodących tematów była przegłosowana przez Sejm nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. Przepisy zakładają między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych. W projekcie znalazło się też np. ograniczenie uboju rytualnego, wprowadzenie norm dotyczących powierzchni kojców, zakaz trzymania zwierząt na stałe na uwięzi. 

- Proszę o zachowanie spokoju, prace trwają, jeszcze nie zakończyły. Ustawa w ostatecznej postaci przyjdzie do mnie, kiedy te prace się zakończą po to, bym podjął decyzję co do jej dalszych losów. Będę przy tej decyzji miał na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, kwestie dobrostanu zwierząt, ale będę miał także na względzie byt i jakość życia polskich rolników - podkreślał prezydent Andrzej Duda.

Jan Krzysztof Ardanowski o "fałszywej aksjologii"

Na uroczystości pojawił się również minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który, przypomnijmy, został zawieszony w prawach członka PiS za zagłosowanie przeciwko nowelizacji.

- Widzimy, ile jeszcze trzeba uczynić, ile jeszcze mądrej, racjonalnej troski państwa, czyli mądrze rozumianej polityki trzeba, by wieś wykorzystała swój potencjał, by była dobrym miejscem do życia, gdzie ludzie pracowici, gospodarni, mądrzy będą mogli realizować swoje życiowe aspiracje, swoje marzenia - mówił.

Rolnictwo od paru tysięcy lat, od kiedy człowiek osiadł i z uprawy roli i hodowli zwierząt czerpie swoje pożytki, było traktowane jako szlachetna działalność człowieka, za którą należy się szacunek, która dawała dobrobyt, zaspokajała ludzkie potrzeby. To na naszych oczach jest kwestionowane. Kiedyś symbolem dobrobytu był "kraj mlekiem i miodem płynący", teraz są ideologie, które mówią, że mleko jest efektem gwałtu na krowach i cierpienia przy doju, a miód jest produktem, który człowiek kradnie pszczołom

- przekonywał Jan Krzysztof Ardanowski.

Według ministra rolnictwa "to pokazuje, jak w jakiś aksjologiczny sposób zmienia się podejście do rolnictwa".

- Są ideologie, które kwestionują rolę rolnictwa, rolę człowieka, który jest panem stworzenia, dehumanizują ludzi. To widzimy, to jest to zagrożenie, z którym my, rolnicy, nie jesteśmy sobie w stanie poradzić. To w sposób zasadniczy, poprzez fałszywą aksjologię, poprzez błędne wartościowanie dobra i zła, stawia rolników w sytuacji tych, którzy mają się tłumaczyć, których praca jest zakwestionowana, zakwestionowana jest ich rola społeczna - mówił.

Zdaniem Jana Krzysztofa Ardanowskiego, "to są zagrożenia, które nie występują tylko w Polsce, idą przez świat, w niektórych krajach europejskich zaczynają dominować w debacie publicznej".

Zobacz wideo Sejm przegłosował ustawę o ochronie zwierząt. Komentuje Franek Sterczewski