CBA weszło do domu sędzi Beaty Morawiec. "Dziki zachód na wschodnich wzorcach"

Prokuratura Krajowa chce uchylić immunitet sędzi Beacie Morawiec i postawić jej zarzuty. O godzinie 6:30 w jej domu pojawili się funkcjonariusze CBA i prokurator, którzy zabezpieczyli jej laptopa. Morawiec jest prezeską stowarzyszenia sędziów Themis, które otwarcie krytykuje Zbigniewa Ziobrę i prowadzoną przez Zjednoczoną Prawicę reformę sądownictwa.

Beata Morawiec to sędzia, która została odwołana z funkcji prezesa krakowskiego Sądu Okręgowego w 2017 roku na podstawie nowelizacji ustawy o sądach. Gdy ją odwołano, ministerstwo sprawiedliwości sugerowało, że ma to związek z aferą korupcyjną dyrektorów małopolskich sądów. Morawiec wytoczyła Zbigniewowi Ziobrze proces o naruszenie jej dóbr osobistych i wygrała go. Wyrok w tej sprawie jest jednak nieprawomocny. Wkrótce odbędzie się apelacja w tej sprawie. Beata Morawiec jest także prezeską stowarzyszenia sędziów Themis, które otwarcie krytykuje wdrażane przez PiS zmiany w sądownictwie.

CBA zabezpieczyło laptopa i drukarkę sędzi. Beacie Morawiec nie postawiono zarzutów, wciąż ma immunitet

Kilka dni temu Prokuratura Krajowa potwierdziła medialne doniesienia o tym, że planuje uchylić immunitet sędzi Beacie Morawiec i postawić jej zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Za te przestępstwa może grozić jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W związku z planami Prokuratury Krajowej, na której czele stoi Zbigniew Ziobro, o godzinie 6:30 do domu Beaty Morawiec weszli funkcjonariusze CBA i prokurator, którzy mieli przy sobie nakaz przeszukania. Sędzia wydała im laptopa dobrowolnie, dlatego do przeszukania fizycznie nie doszło. Kiedy sędzia dotarła do pracy, okazało się, że agenci byli i tam. Za zgodą dyrektora krakowskiego Sądu Okręgowego zabezpieczyli służbową drukarkę i wydruk opracowania, którego rzekomy brak stał się podstawą wystąpienia prokuratury o uchylenie jej immunitetu. Sędzia pisała na Twitterze, że ma ten dokument, ale mimo to nikt z organów ścigania nie wezwał jej do przekazania go jako dowodu - informuje Onet

- Służby zabezpieczają laptop, na którym mogą znajdować się informacje zawierające tajemnicę narady sędziowskiej. Zastosowane środki są bezprawne jako absolutnie nieproporcjonalne do sytuacji. W ten sposób przysługująca sędziemu w związku z immunitetem ochrona przed represyjnymi działaniami innych władz okazała się czekiem bez pokrycia. To dalsza część działań prokuratury obliczonych na upokorzenie niepokornego sędziego i dokonanie jego medialnego linczu. Dziki zachód, tyle że oparty na wschodnich wzorcach, państwo policyjne - powiedział  w rozmowie z portalem rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Themis sędzia Dariusz Mazur.

Prokuratura Krajowa poinformowała, że podczas śledztwa ws. Beaty Morawiec wykazano, że przyjęła wynagrodzenie za pracę na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której nie wykonała, a umowa z dnia 11 lutego 2013 roku dotycząca opracowania "Windykacja należności sądowych w aspekcie wydziału karnego" miała charakter fikcyjny. Sędzia Morawiec twierdzi z kolei, że posiada to opracowanie i jest gotowa przedstawić je opinii publicznej.