"Łajdakami jesteście, łajdakami!". Terlecki wyłącza Winnickiemu mikrofon. "Pan poseł będzie ukarany"

- Złamaliście dzisiaj polskie rolnictwo. Złamaliście kręgosłupy w swoim własnym klubie - mówił w Sejmie po głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt poseł Konfederacji Robert Winnicki. Gdy nazwał parlamenatarzystów PiS "łajdakami", wicemarszałek Sejmu wyłączył posłowi mikrofon.

Sejm w nocy z czwartku na piątek uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Zatwierdzone przez Sejm przepisy zakładają między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych. W projekcie znalazło się też ograniczenie uboju rytualnego. Za nowelizacją głosowało 356 posłów, przeciw było 75, wstrzymało się 18. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Gdy przed północą rozpoczęły się głosowania nad nowelizacją ustawy, wniosek formalny postanowił zgłosić poseł Konfederacji Grzegorz Braun. - W trakcie głosowania nie ma wniosków formalnych. Po zakończeniu - poinformowała marszałkini Elżbieta Witek.

Parlamentarzysta domagał się uwzględnienia w czwartkowych głosowaniach poprawki złożonej przez Konfederację, która uniemożliwiałaby przeprowadzenie aborcji w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Taki wniosek złożył w trakcie komisji rolnictwa poseł Konfederacji Jakub Kulesza, choć nie miał on związku z kwestiami poruszanymi w nowelizacji.

- Nie ma pani podstaw do wykluczania jakichkolwiek wniosków, które były procedowane formalnie i legalnie przez komisję [rolnictwa - red.] - podkreślał. - Nie ma pani prawa wykluczać jakichkolwiek wniosków legalnie złożonych i procedowanych. Popełnia pani przestępstwo. Nie ma pani prawa... - dodał Grzegorz Braun. Elżbieta Witek kontynuowała głosowania nad poprawkami.

- Łamie pani prawo, pani marszałek. Łamie pani prawo. Marszałek Sejmu nie ma prawa cenzurować wniosków, które były skutecznie złożone, procedowane, wpłynęły jako wnioski mniejszości - mówił poseł Konfederacji.

Zobacz wideo Grzegorz Braun z Witek: Proszę nie łamać prawa!

- Jakim prawem, co się tu dzieje? - oburzał się inny parlamentarzysta klubu, Dobromir Sośnierz.

- Będziemy głosować nad tą poprawką, ponieważ została legalnie zgłoszona. Nie ma podstawy prawnej do cenzurowania wniosków złożonych przez posłów. Nie ma takiej podstawy - podkreślał Braun.

- Wycofuje się wniosek mniejszości bez uzasadnienia - mówił Dobromir Sośnierz.

- Proszę państwa, bardzo proszę, żebyśmy nie dyskutowali - apelowała Elżbieta Witek.

- Lekko zdezorganizowana grupa przestępcza - skomentował Grzegorz Braun.

Ryszard Terlecki wyłącza mikrofon Robertowi Winnickiemu

Po przeprowadzonym głosowaniu inny z posłów - Robert Winnicki - domagał się jego ponownego przeprowadzenia. - Podczas procedowania nad tą ustawą doszło do szeregu nieprawidłowości. Dokonało się przez ostatnie 24 godziny w tym Sejmie masę bezprawia, masę bezprawia. I to sprawi również, że na poziomie unijnym będzie kwestionowana ta ustawa. To jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że dokonaliście ogromnego łajdactwa - komentował parlamentarzysta.

Winnicki wskazywał we wcześniejszym wystąpieniu, że umożliwienie przeprowadzenia uboju rytualnego tylko na potrzeby działających w Polsce związków wyznaniowych sprawi, iż zostaną zamknięte przed Polską "najbardziej perspektywiczne rynki azjatyckie, afrykańskie".

- 350 tys. hodowców bydła mięsnego, dziesiątki tysięcy pracowników ferm drobiarskich, bierzecie za to odpowiedzialność. Złamaliście dzisiaj polskie rolnictwo. Złamaliście kręgosłupy w swoim własnym klubie. Po raz kolejny wprowadziliście dyscyplinę. Nie było jej przy głosowaniu ustaw za życiem. Hańba! Jesteście zwykłymi łajdakami - mówił.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wyłączył Robertowi Winnickiemu mikrofon. - Przywołuję pana do porządku. Proszę opuścić mównicę. Panie pośle, mówię do pana. Panie pośle, niech pan zejdzie z tej mównicy - apelował.

- Łajdakami jesteście, łajdakami! - mówił Winnicki.

-  Panie marszałku, jak to jest, za wyzwiska nie ma kary? - zareagowała parlamentarzystka KO Barbara Nowacka.

- Oczywiście, że pan poseł będzie ukarany - zapowiedział Ryszard Terlecki.