Kaczyński postraszył koalicjantów. Gowin: Przyspieszone wybory nie są potrzebne Polsce

- Jeśli nasi koalicjanci poskromią oczekiwania, to Zjednoczona Prawica powróci do negocjacji - powiedział w czwartek szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki. Zaznaczył też, że jeśli tak się nie stanie, rekonstrukcja rządu nastąpi bez udziału koalicjantów, a w razie rozpadu koalicji PiS jest gotowe na wcześniejsze wybory. - Nie sądzę, by przyspieszone wybory były tym, co jest teraz potrzebne Polsce. Zachowuję w tej sprawie spokój - tak słowa Terleckiego skomentował lider Porozumienia Jarosław Gowin.

Posłowie pracują nad dwoma projektami zgłoszonymi przez Prawo i Sprawiedliwość. Jeden z nich dotyczy odpowiedzialności urzędników w czasie epidemii koronawirusa (tzw. bezkarność plus), a drugi wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych oraz ograniczenia w uboju rytualnym. 

Zobacz wideo Rekonstrukcja rządu w toku. Komentuje Michał Woś

Kaczyński zwołał spotkanie z posłami PiS. Zażądał dyscypliny podczas głosowań

Jak się okazuje, nie wszyscy posłowie partii rządzącej popierają rozwiązania zapisane we wspomnianych projektach. Co więcej, nie podobają się one również koalicjantom PiS - Solidarnej Polsce oraz Porozumieniu. 

O 16:30 w Sejmie rozpoczęło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z posłami i senatorami będącymi członkami PiS. O tym czego dotyczyło mówił po jego zakończeniu w rozmowie z TVN24 Ryszard Terlecki. - To było nadzwyczajne posiedzenie. Wynikało trochę z sytuacji, jak się wytworzyła w klubie. Prezes bardzo stanowczo ostrzegł tych, którzy chcieliby inaczej głosować, niż wskazuje to partia, ale też powiedział, że konsekwencją ewentualnej niesubordynacji mogą być poważne konsekwencje wobec osób, które tak postąpią, łącznie z zawieszeniem w prawach członka partii i utratą wszelkich stanowisk i funkcji zarówno w Sejmie, jak i w okręgach - relacjonował szef Klubu Parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki.

- Prezes odniósł się do sytuacji negocjacji z naszymi koalicjantami, stwierdzając, że w tej sytuacji nie mają one sensu, skoro nasi czasowi koalicjanci występują z innym programem i pomysłami niż cały klub - dodał Terlecki. Podkreślił też, że "jeżeli sytuacja do tego zmusi, rekonstrukcja rządu nastąpi bez uzgodnień z koalicjantami". Podkreślił, że rząd mniejszościowy jest niemożliwy, ale jeżeli zajdzie taka sytuacja, to PiS pójdzie do wyborów sam. 

Gowin: Przyspieszone wybory nie są potrzebne Polsce 

O komentarz do wypowiedzi Terleckiego poproszono lidera Porozumienia - Jarosława Gowina. 

- Zwołujemy w tej chwili naradę posłów Porozumienia. Nasze stanowisko ws. ustawy o ochronie zwierząt jest niezmienne. Jesteśmy przeciw zakazowi uboju rytualnego. To nie jest element uzgodnionego programu koalicyjnego - powiedział Gowin, którego wypowiedź przedstawiła telewizja TVN24. 

Przypomnijmy, że podczas posiedzenia komisji rolnictwa opozycja doprowadziła do tego, że z projektu wykreślono zapis o możliwości prowadzenia uboju rytualnego tylko dla potrzeb krajowych związków wyznaniowych. PiS chce jednak powrócić do pierwotnej wersji ustawy. 

Byłego wicepremiera zapytano też o to, czy słowa, które prezes miał wypowiedzieć na wspomnianym, zamkniętym spotkaniu z własnymi politykami, koalicjanci mogą potraktować jako groźbę. - Nie będę komentował tych słów - uciął. 

- Nie sądzę, by przyspieszone wybory były tym, co jest teraz potrzebne Polsce. Zachowuję w tej sprawie spokój - dodał Gowin.